Publikacje edukacyjne
strona główna  archiwum  dziedziny  nowości  zasady  szukaj  pomoc  poczta  redakcja 
               

 

Publikacja nr
8858
rok szkolny
2010/2011

 
Archiwum publikacji
w serwisie Publikacje edukacyjne

Język perswazji w reklamie - czyli w jaki sposób twórcy reklam starają się wpłynąć na decyzje konsumentów

Niemal każdego dnia większość z nas robi zakupy, odwiedza butiki, supermarkety, fast foody. Obecnie rynek obfituje w różnego rodzaju produkty, o których naszym rodzicom się nawet nie śniło. Możemy cieszyć się przywilejem wolnego handlu i możliwością podejmowania swobodnych decyzji. Dobrodziejstwa te, wynikające z pozytywnych zmian w 1989r. i wprowadzenia gospodarki wolnorynkowej są zarazem przyczyną dylematów, jakie większość konsumentów przeżywa każdego dnia. Przy obecnej różnorodności, wręcz natłoku produktów często rodzi się pytanie, który z nich kupić? Czy tani oznacza również dobry? Czy lepiej dołożyć kilka złotych i być pewnym porządnego zakupu? Chciałabym spróbować odpowiedzieć na pytanie, w jaki sposób producenci "pomagają" nam w podejmowaniu decyzji, że to właśnie ich produkt zasługuje na naszą uwagę. Niewątpliwie jednym z narządzi, które do tego służy, jest właśnie reklama. Wiele badań statystycznych prowadzonych w tym kierunku wykazało zależność między dobrze przygotowaną i zorganizowaną akcją reklamową, a wzrostem popytu na dany towar. W związku z tym pojawia się pytanie, jakie "chwyty" stosowane są przez twórców reklam, że tak wielka część społeczeństwa daje się przekonać?


Księgarnia HELION poleca:

Jednym z argumentów, który stosują twórcy reklam, aby przekonać niezdecydowanego konsumenta jest korzystna cena produktu. Często słyszymy o promocjach, rabatach, obniżkach, wyprzedażach. Gdy kupimy jedną rzecz, drugą dostaniemy gratis lub za pół ceny. Chętnie używany jest przymiotnik "najniższa" (najniższa cena) oraz symbole procentowe (obniżka 50%, 70%, oszczędzasz do 30% itp.) Popularne w ostatnim czasie stało się hasło stosowane przez producentów proszku Dosia - "jeżeli nie widać różnicy, to po co przepłacać?". Oryginalny chwyt odnosi się do naszego rozsądku, jeśli tańszy produkt spełnia swoje zadanie w takim samym stopniu jak droższy, to logiczne jest, że racjonalny konsument nie będzie wydawał pieniędzy bez potrzeby. "Codziennie niskie ceny" oferuje nam także sieć sklepów Biedronka, przekonując do zakupu w swoich supermarketach. "Blisko i tanio" znajduje się także Tesco.

Kolejne hasła mające za zadanie skusić kupującego odnoszą się po trosze do naszej ambicji, po trosze do doświadczenia i rozsądku konsumenta. Producenci próbują przekonać nas, używając tym razem zwrotów, że coś jest "najlepsze na świecie", "numer 1 na świecie", "lepsze nie będzie", "tańsze nie będzie", "Gillette - najlepsze dla mężczyzny". Człowiek ma już taką naturę, że chciałby posiadać wszystko, co najlepsze, dlatego często hasła takie spełniają swoje zadanie. Poza tym u znacznej części społeczeństwa panuje przekonanie, że aby kupić rzecz naprawdę dobrą trzeba za nią zapłacić konkretną cenę. Znane marki mają swoją pozycję na rynku i wiernych konsumentów.

Jeżeli produkt nie pretenduje ani do miana "najtańszego" ani "najlepszego" pozostaje jeszcze droga zaskoczenia odbiorcy - hasła w takich reklamach są niezwykle oryginalne, łatwe do zapamiętania, nawiązujące do jakichś powszechnie znanych motywów i konwencji. Często w takim wypadku operuje się rymem lub parafrazuje znane powiedzenie, piosenkę, związek frazeologiczny: "zatankuj energię - snikers - i jedziesz dalej", "jest Crunchips jest impreza", "dobrze posiedzieć przy żubrze", "pij mleko będziesz wielki", "Era możesz więcej", "Winiary - dobre pomysły, lepszy smak", "Kamis - życie ze smakiem". Hasła reklamowe często opierają się na podobieństwie w brzmieniu wyrazów, nagromadzeniu danych głosek np. "lubella - uwielbiam", "delekta - delektuj się" czy "kinder bueno - życie bardziej bueno". Powszechnie znany jest również cykl reklam zaproponowanych przez telefonię komórkową Plus i jedna z ofert np. "Rarka plusa", będąca niewątpliwie aluzją do "Lalki" Bolesława Prusa.


REKLAMA

Istnieje również grupa reklam sugerująca, że dany produkt pozwoli nam poczuć się wspaniale jak nigdy dotąd, tylko ptasie mleczko sprawi, że będziemy w niebie. Ktoś posiadający daną rzecz automatycznie stanie się lepszy, bogatszy, hasła reklamowe odnoszą się do naszych emocji, ambicji, postrzegania samego siebie - "loreal jesteś tego warta" - dlatego kobieta używająca produktów tej firmy może poczuć się wyjątkowo. Słynna reklama Media Markt ze zwrotem "nie dla idiotów" uderza w dumę konsumenta - tylko idioci nie kupują w Media Markt, a ja przecież nim nie jestem, więc muszę udać się na zakupy do tego marketu.

Popularny w ostatnim czasie stał się również udział znanych gwiazd w reklamach wybranych produktów, które zachwalając ich działanie i efekty sugerują, że ten właśnie produkt jest najlepszy na rynku, bo przecież, jak mówią - same go używają. I tak Justyna Steczkowska reklamuje szampon przeciwłupieżowy, Natalia Kukulska pastę do zębów, Joanna Kurowska tanie rozmowy w Plusie a Marek Kondrat został twarzą ING Banku. Konsumenci zachęceni przez tak wybitne i znane postacie chętniej sięgają po produkt danej marki, wierząc, że zęby staną się białe jak u Kukulskiej a włosy jeszcze bardziej lśniące niż ma Steczkowska.

Warto pamiętać, że twórcy reklam posiadają odpowiednie przygotowanie psychologiczne, doskonale wiedzą, jakich środków używać i w jaki sposób to robić, by przekonać jak największą liczbę konsumentów. Sztab ludzi pracuje nad tym, aby wzrosło zapotrzebowanie na dany produkt, dlatego ważne jest, by zachować zdrowy rozsądek i nie dać się zwariować. Czasami reklama pomaga w wyborze odpowiedniego towaru, warto jednak solidnie przeanalizować zakup, opierając się na własnym doświadczeniu.

Katarzyna Prażmowska


Zaświadczenie online Certyfikat publikacji



numer online: 42 gości

reklama

Księgarnia HELION poleca: