Publikacje edukacyjne
strona główna  archiwum  dziedziny  nowości  zasady  szukaj  pomoc  poczta  redakcja 
               

 

Publikacja nr
6189
rok szkolny
2008/2009

 
Archiwum publikacji
w serwisie Publikacje edukacyjne

Recenzja pedagogiczna czasopisma "Bravo"

Polska prasa ma dla młodych ludzi dość szeroki wachlarz propozycji. W mojej pracy chciałabym "wziąć pod lupę" jedną z nich, mianowicie tygodnik Bravo. Mój wybór spoczął na tym właśnie czasopiśmie ze względu na to, iż wzbudza ono sporo kontrowersji i spotykam się raczej z pejoratywnymi opiniami na jego temat. Paradoksalnie zauważam również, że pomimo, iż gazeta ta powszechnie wzbudza niezbyt pozytywne uczucia, jej popularność od lat nie słabnie. W dalszej części mojej pracy postaram się poddać to czasopismo krótkiej analizie. Być może przy okazji uda mi się również odkryć na czym polega sekret jego magnetycznego działania.

Bravo jest pismem skierowanym do młodzieży kilkunastoletniej i ma stanowić dla młodej osoby swoisty przewodnik po różnych dziedzinach życia. W dużej mierze skupia się na muzyce (stąd też często bywa określane jako czasopismo muzyczne) poza tym "zahacza" również o inne formy kultury (kino, książka, moda) oraz podejmuje tzw. tematy trudne, stając się swego rodzaju poradnikiem dla dojrzewających ludzi, którzy nierzadko nie mają możliwości by tematy takowe poruszać w gronie najbliższych.

Strona tytułowa czasopisma przyciąga oko. Duże, wyraźne litery u góry strony zaznajamiają nas z jaką gazetą mamy do czynienia. Składanka zdjęć i umieszczonych pod nimi haseł ma nas ogólnikowo informować o treściach zawartych wewnątrz numeru. Całość obleczona jest "tęczą kolorów", a błyszczący papier dodatkowo sprawia, że chcę się wziąć to pismo do ręki (co szare i bez wyrazu jak wiadomo nie robi na nas efektu). Pozostała część czasopisma utrzymana jest w podobnym klimacie: mnóstwo fotografii i ogrom barw. Gazeta podzielona jest na kilka stałych działów tematycznych (m.in. bravo show-biznes, bravo hip-hop, bravo trudne pytania, itd.), co sprawia, że łatwo dotrzeć do interesujących nas informacji. Dodatkowo upraszcza to również zamieszczony na pierwszej stronie spis treści. Każdy z poszczególnych artykułów opatrzony jest znacznych rozmiarów tytułem i zawiera przynajmniej jedno zdjęcie powiązane z podejmowanym w nim tematem, które dodatkowo uzupełnione jest odpowiednim komentarzem. Przez cały tygodnik przewija się szereg elementów graficznych typu ramki, dymki, itp., w których zamieszczone są dodatkowe, krótkie informacje odnoszące się do głównych treści. Język jakim posługuje się gazeta jest nieskomplikowany i nie wymaga szczególnej elokwencji czy zasobów specjalistycznej wiedzy. Do młodych ludzi może trafiać szczególnie dzięki zawartości charakterystycznych zwrotów rodem z młodzieżowego slangu, które to jednak osobom starszym mogłyby sprawić nieco trudności. Ogólnie rzecz biorąc czasopismo stara się w jak najlepszy sposób dopasować do swoich odbiorców, co przejawia się to nie tylko w języku, ale znajduje również odbicie w opisanej już wcześniej szacie graficznej i treści, która jest zawsze na czasie. Bravo dysponuje jeszcze innymi elementami, które wzmagają jego atrakcyjność. Zaliczyć do nich można przede wszystkim liczne dodatki w formie plakatów z artystami czy dołączanych często do gazety (co też nieznacznie podnosi jej cenę) gadżetów. Oprócz tego stałą częścią czasopisma jest garść rozrywki, która stanowią m.in. liczne konkursy z nagrodami, krzyżówka, fotoopowieść oraz kącik humorystyczny. Ponadto pismo zawiera strony typowo komercyjne i promocyjne (oferujące np. ściąganie dzwonków do telefonów komórkowych), co również jest pewnym posunięciem taktycznym, gdyż jak wiadomo nowe technologie nie są dzisiejszej młodzieży obce, a że każda z młodych osób chce być na topie, stąd tego typu oferty stanowią swego rodzaju wabik. Poza tym pismo posiada poręczny format oraz przystępną cenę.

Nad wartością wychowawczą tygodnika Bravo należałoby się głęboko zastanowić. W moim odczuciu czasopismo to daje młodej osobie niewiele korzyści. Strona kulturalna gazety to w zasadzie plotki o artystach, a propozycje muzyczne, książkowe czy kinowe bazują na tym co jest w danym czasie najbardziej popularne i najlepiej się sprzedaje. Brak ambitnej oferty kulturalnej. Tematy trudne, szczególnie te dotyczące dojrzewania i życia seksualnego przedstawione są formie bardziej przeznaczonej dla osób dorosłych niż tych mających 14 czy 15 lat. Język w ogóle nie zmusza do myślenia, wręcz przeciwnie, młody człowiek częstowany jest ciągle tym samym ubogim zestawem doskonale mu znanych słów i zwrotów. Jedynym walorem tego czasopisma mogłaby być strona rozrywkowa, jednak i tak jest dość płytka i inteligencją niestety nie grzeszy. Krótko podsumowując nasuwa mi się tylko jedno: kompletny przerost formy nad treścią.

Marta Sławińska


Zaświadczenie online



numer online: 103 gości

reklama

Księgarnia HELION poleca: