Publikacje edukacyjne
strona główna  archiwum  dziedziny  nowości  zasady  szukaj  pomoc  poczta  redakcja 
               

 

Publikacja nr
545
rok szkolny
2003/2004

 
Archiwum publikacji
w serwisie Publikacje edukacyjne

W kręgu integracji grupowej

U źródła egzystencji wszelkich zjawisk czy podmiotów społecznych leży proces integracji rozumiany jako tworzenie całości z części, łączenie lub też zespalanie. Świat, by mógł istnieć, musi zakładać współdziałanie i zsynchronizowanie różnego rodzaju zjawisk, zupełnie odmiennych w swej istocie od siebie. Dlatego też prawidłowe funkcjonowanie każdej żywej istoty powinno być płynnie wkomponowane w złożoność świata, a tym samym tworzyć klimat poczucia jedności i wspólnoty.

Integracja dla każdego wychowawcy winna być priorytetem każdego działania opiekuńczo-wychowawczego.
Wyzwanie to wielkie dla pedagoga, ponieważ mierzenie się z mnogością intelektów, różnorodnością psychik jest przedsięwzięciem niemałym, gdyż musi uwzględniać różne relacje wewnątrzrodzinne i międzyrówieśnicze jednostek, ich pochodzenie społeczne oraz jeszcze wiele innych ważkich zjawisk po to, by dzięki posiadanym umiejętnościom całą tę różnorodność i wielość połączyć, zsynchronizować, a w konsekwencji nauczyć funkcjonowania w określonych warunkach społecznych. Z tego punktu widzenia zadaniem nauczyciela-wychowawcy jest taki dobór metod i celów wychowawczych, aby w sposób najwłaściwszy i najbardziej efektywny wspomóc zachodzenie integracji wychowanków.
Aby ów proces zachodził prawidłowo i bez większych zakłóceń, miejsce w którym będzie dochodziło do jego umacniania i zacieśniania, powinno spełniać warunki optymalne do funkcjonowania i rozwoju młodych, dojrzewających osobowości. Takie miejsce stanowi Bursa Szkolnictwa Zawodowego w Bydgoszczy.

U progu swej pracy wychowawczej postawiłam sobie jako priorytet wszelkich działań wychowawczych zjednoczenie i zespolenie grupy, która będzie miała poczucie przynależności do jednej wspólnoty, którą stanowiła społeczność bursowa.
Z drugiej jednak strony miałam świadomość, iż nie będzie to zadanie łatwe, ponieważ różnorodność tak wielu charakterów i osobowości jest trudna do okiełznania i zjednoczenia w toku wszelkiej działalności wychowawczej. Założyłam, iż ów proces może się jednak realizować podczas systematycznej pracy z grupą, budowaniu wzajemnego zaufania, empatii oraz dzięki organizowaniu prawidłowych relacji międzyrówieśniczych.


REKLAMA

Na podstawie wyżej postawionych założeń przeprowadziłam badania pedagogiczne, których celem było uzyskanie informacji na pytanie, jak realizuje się integracja w grupie wychowawczej. Jednocześnie zaś w toku pracy z grupą starałam się tak organizować i kierować zajęciami grupowymi, by wychowanki były aktywnie zaangażowane w ich przygotowanie i prowadzenie. Dodatkowo podczas każdego spotkania omawiałyśmy bieżące problemy, z jakimi dziewczęta borykały się na co dzień, co sprawiło, iż nasze wzajemne stosunki w bardzo widoczny sposób zacieśniły się. Wychowanki nierzadko również w czasie wolnym od zajęć szkolnych prosiły o rozmowy indywidualne w konkretnych, osobistych sprawach. Sympatia, przyjaźń, zrozumienie, zaś przede wszystkim zaufanie, jakie nawiązało się między nami sprawiło, że zarówno wychowanki, jak i ja sama, czujemy się usatysfakcjonowane z wzajemnych relacji.
Badaniem zostały objęte 22 wychowanki Bursy Szkolnictwa Zawodowego w Bydgoszczy, które stanowiły jedną grupę wychowawczą.
10 dziewcząt jest pierwszy rok w placówce, 8 osób mieszka w bursie drugi rok, 3 osoby trzeci rok, zaś 1 dziewczyna jest mieszkanką od 4 lat.

Aby bursa była miejscem przyjaznym wychowankom, musi między innymi spełniać szereg kryteriów ściśle skorelowanych z zainteresowaniami i potrzebami indywidualnymi dziewcząt. Mam tu szczególnie na myśli taki sposób zaspokajania potrzeb wychowanek, które stwarza możliwość realizowania wszelkich zdolności psycho-motorycznych, jak również możliwość rozwijania aktywności ruchowej, zaspokajanie potrzeby prywatności, poczucia bezpieczeństwa, potrzeb poznawczych oraz potrzebę kontaktów społecznych.
Na pytanie "Jak najchętniej spędzasz czas wolny po szkole?" aż 31,82% (7 osób) zadeklarowało, iż poświęca czas na czytanie i pogłębianie wiedzy.
Fakt istnienia na terenie bursy sekcji nauki oraz punktu bibliotecznego czyni proces przyswajania wiedzy bardziej efektywnym. Jednocześnie także osoby, które nie wykazują umiejętności w zakresie samodzielnej pracy z podręcznikiem, chętnie korzysta z pomocy starszych koleżanek lub tych, które treści programowe z danego obszaru tematycznego rozumieją i - tym samym - są w stanie wyjaśnić zawiłości i tajniki wiedzy. Taka sytuacja sprawia, że dziewczęta mogą liczyć na swoje koleżanki, które kiedy tylko mogą, służą pomocą i wsparciem, co przyczynia się do nawiązania bliższych relacji między koleżankami, czy też do powstania lub zacieśnienia przyjaźni.
6 dziewcząt (27,27%) w czasie wolnym podejmuje aktywność ruchową poprzez uprawianie różnych rodzajów sportu w ramach funkcjonujących na terenie placówki sekcji sportowej i rekreacyjnej lub uczestniczy w szkolnych zajęciach sportowych.
Wypracowywanie u młodego, dojrzewającego człowieka zainteresowań aktywnością ruchową jest działaniem bardzo istotnym. Z jednej bowiem strony młoda osoba potrzebuje ruchu, by w sposób prawidłowy rozwijać się, a nagromadzona przez cały dzień energia znalazła swe ujście; z drugiej strony -sport kształtuje wiele szlachetnych cech, między innymi ambicję, wytrwałość, dążenie do celu. Uczy również dyscypliny lub wyrzeczenia, pojmowanego jako odrzucenie przyjemności na rzecz systematyczności i cierpliwości.
5 (22,73%) spośród ankietowanych czas wolny spędza poza placówką spotykając się z przyjaciółmi i koleżankami, natomiast 18,18% tj. 4 wychowanki odpoczywają słuchając muzyki, relaksując się, odprężając się fizycznie i psychicznie po wyczerpującym dniu.
Zaspokajanie wyżej wymienionych potrzeb wypływa z założenia, iż nasza młodzież wykazuje wysoką potrzebę kontaktów społecznych, co sprawia, że nie mają one poczucia osamotnienia i nie ograniczają swych kontaktów do koleżanek li tylko jedynie z bursy, ale także wychodzą z relacjami koleżeńskimi poza placówkę i tam także szukają sympatii lub przyjaźni.

Zaufanie między wychowawcą a wychowankami jest sprawą nadrzędną w pracy grupowej. Bez jego pozyskania jakiekolwiek działania wychowawcze nie mają żadnego sensu. Zdolność czy też cecha jaką jest zaufanie tworzy całą atmosferę grupową, zawiązuje relacje, pozwala na lepsze rozumienie siebie oraz drugiej osoby, jednakże przede wszystkim kształtuje w człowieku szlachetność wynikającą z faktu, że jest on osobą wybraną, osobą, której konkretny człowiek powierzył jakąś tajemnicę, czyli jednym słowem zaufał...
Na pytanie postawione respondentkom "Czy masz osobę zaufaną, do której możesz się zgłosić ze swoimi problemami/ Kim ona jest?" 10 wychowanek zadeklarowało, iż rolę powiernika i skarbca tajemnic pełni mama.
Z tego punktu widzenia udzielenie tak sformułowanej odpowiedzi wydaje się sprawą zrozumiałą. Matka bowiem dla każdego dziecka jest osobą emocjonalnie i duchowo najbliższą. Rzeczą oczywistą także jest fakt, że to postać najważniejsza na każdym etapie życia dziecka, zaś rozłąka matki ze swoją pociechą (w tym przypadku umieszczenie dziecka w bursie) jeszcze bardziej umacnia i zacieśnia relacje emocjonalne pomiędzy nimi, wskutek czego matka stanowi dla dziecka osobę, której zawsze może zaufać.
Z pedagogicznego punktu widzenia interesujące wydaje się natomiast stwierdzenie, że dziewczęta większym zaufaniem darzą wychowawcę (8osób), aniżeli przyjaciół (4 odpowiedzi).
Pomimo tego, iż mogłoby się wydawać, że rówieśniczki bardziej rozumieją problemy swoich koleżanek, znają bowiem z autopsji konkretne sytuacje wychowawcze, to jednak swoje problemy powierzają w ręce wychowawcy. Mają świadomość, że jest to osoba godna zaufania, która doradzi, wesprze w trudnych chwilach, czy też pomoże w rozwiązaniu problemów w sposób fachowy.
Wydaje mi się jednak, iż wątpliwe jest w tym przypadku użycie przez respondentki w ankiecie pojęcia "przyjaciele", gdyż godzi ono w istotę swego faktycznego rozumienia. Wnioskuję jednak, że dzisiejsza młodzież dokonała przewartościowania pojęcia przyjaźni i określa je w sposób równoważny ze słowem "koleżeństwo".

Dziecko wraz z opuszczeniem domu rodzinnego i zamieszkaniem w nowej placówce opiekuńczo-wychowawczej, musi diametralnie zmienić dotychczasowe nawyki, dostosować się do ogólnie przyjętych na terenie placówki norm i zasad. Ta zadziwiająca reorganizacja dotychczasowego stylu życia sprawia, że dziecko może poczuć się nieco osamotnione i zagubione w nowych warunkach.
Z tej perspektywy funkcjonowanie wychowanka w dużym stopniu zależeć będzie od umiejętności wdrożenia dziecka przez wychowawcę oraz pozostałe wychowanki do społeczności bursowej. Proces adaptacji musi przebiegać w sposób niezakłócony i łagodny, by dziecko w konsekwencji samo potrafiło sprostać trudnościom i samodzielnie wykazywało aktywność w dążeniu do integrowania się z koleżankami i kształtowania prawidłowych stosunków między nimi.
Na postawione pytanie "Jak określiłabyś stosunki panujące między dziewczętami w grupie?" udzielono następujących odpowiedzi: przyjazne (7 osób), pozytywne (7odpowiedzi), miłe (4 wychowanki), bardzo dobre (2 dziewczyny), dobre (1osoba) oraz różne (1 odpowiedź).
Młodzież zatem traktuje bursę jako miejsce, w którym czuje się bardzo dobrze, gdyż właściwe zorganizowany i przeprowadzony proces adaptacji, jak również miła, życzliwa i przyjazna atmosfera będąca udziałem nie tylko wychowawców, ale przede wszystkim starszych bursantek, pozwoliła na zaistnienie pozytywnych emocji, stosunków sympatii i przyjaźni między dziewczętami w grupie wychowawczej. Dlatego też na pytanie "Co Twoim zdaniem należałoby zrobić, aby polepszyć atmosferę w grupie?" ponad 90% ankietowanych zadeklarowało, że atmosfera w grupie jest właściwa i niczego nie należy zmieniać czy też polepszać. 2 osoby (9,10%) natomiast zaproponowały pracę z grupą w celu kształtowania postaw tolerancji, wyrozumiałości i zrozumienia.
Taka sytuacja prawdopodobnie wypływa z faktu, iż wychowanki pochodzą nierzadko z odmiennych środowisk społecznych i rodzinnych, różnych szkół, czy też kierują się odmiennymi kryteriami moralno-etycznymi, dlatego też mogą nie zgadzać się w pewnych kwestiach, co może przyczyniać się do zaistnienia sporów i konfliktów w grupie. Jednakże rolę rozjemcy w tej sytuacji winien pełnić wychowawca, zastrzegając prawo każdej osoby do wyrażania własnych opinii i poglądów na różne sprawy bez naruszania woli i godności drugiej osoby...

Na podstawie przeprowadzonych badań oraz obserwacji w toku sprawowania funkcji wychowawcy, jak również rozmów indywidualnych i konsultacji z wychowankami stwierdziłam, iż proces zespalania naszej grupy wychowawczej powiódł się. Nie oznacza to jednak, że na jakimś etapie wspólnej pracy nie dojdzie do zachwiania równowagi naszych stosunków i relacji pomiędzy wychowankami. Mam także świadomość, że praca nad integracją wymaga kontynuacji i z pewnością należałoby w dalszym ciągu dbać o ciepły klimat wspólnych spotkań, zaś w razie jakichkolwiek trudności, podejść do nich w sposób konstruktywny i z nadzieją na pełny sukces.

Małgorzata Jeziorowska
Bursa Szkolnictwa Zawodowego w Bydgoszczy


Zaświadczenie online



numer online: 84 gości

reklama