Publikacje edukacyjne
strona główna  archiwum  dziedziny  nowości  zasady  szukaj  pomoc  poczta  redakcja 
               

 

Publikacja nr
4885
rok szkolny
2007/2008

 
Archiwum publikacji
w serwisie Publikacje edukacyjne

Mamusiu, oddaj już Krzysia z powrotem do szpitala... - edukacja prenatalna cz.II

Bardzo spodobała mi się anegdota przytoczona przez Dorotę Zawadzką, Supernianię, w jednej z jej książek. Wyobraźmy sobie sytuację, w której mąż pewnego dnia przyprowadza do domu kobietę, z radością oznajmiając, że to jego nowa żona i teraz zamieszkacie we troje. Oczywiście mąż zapewnia, że nadal kocha tę pierwszą i nic między nimi się nie zmieni.

Ta anegdota jest świetnym wstępem do tego, o czym chcę pisać. Otóż edukacja prenatalna, obejmuje także nasze starsze dzieci. Często bywa tak, że większym problemem jest dla rodziców przygotowanie dzieci na przyjście młodszego rodzeństwa, niż zorganizowanie życia i wszystkiego, co potrzebne, by przywitać nowego członka rodziny.

Trudno się dziwić dotychczasowemu jedynakowi, że jest zazdrosny, że się buntuje, że nie chce brata czy siostry. Do tej pory cała uwaga rodziców, ich wolny czas były poświęcone tylko jemu. Tymczasem zjawia się jakieś dziecko. Rodzice twierdzą, że to brat (siostra), ale co to za rodzeństwo, z którym nie można się bawić, które nic nie mówi, tylko płacze i mama ciągle nosi je na rękach...

Dzieci bardzo różnie reagują na nowych mieszkańców domu. Czasem są zachwycone i nie ma najmniejszego problemu w relacjach między rodzeństwem. Są jednak dzieci, które reagują agresją wobec maluszka. W taki właśnie sposób pokazują swój bunt. Takiej sytuacji w żadnym wypadku nie możemy pozostawić samej sobie. Tutaj ważna jest próba podjęcia dialogu. Warto dowiedzieć się, jakie uczucia wywołują agresję u dziecka. W miarę możliwości należy poświęcać czas na wspólną zabawę, rozmowę czy przytulanie. Można także włączyć dziecko do opieki nad młodszym rodzeństwem poprzez podawanie kosmetyków w trakcie kąpieli, czy pieluszki przy przewijaniu. Poza tym w rozmowie ze starszym dzieckiem można "wyśmiać" maluszka wskazując przy tym na "dorosłość" starszaka. Wystarczy powiedzieć: "Spójrz jaka gapa z tego Piotrusia, tak niewiele jeszcze potrafi z ty już tak dużo umiesz!".

Zdarzają się także zachowania regresywne. Charakteryzują się one tym, że nasze starsze dziecko zaczyna naśladować to młodsze. Chce spać w łóżeczku, chce być usypiane na rękach, chce być bujane w wózeczku i karmione piersią. Dziecku wydaje się, że skoro maluszkowi poświęca się tyle czasu i uwagi, to jeśli ono będzie się zachowywać w ten sam sposób, to także i na nim skupią się rodzice. W tej sytuacji także warto uświadomić dziecku jego "dorosłość".

Aby nie dopuścić do takich sytuacji, a przynajmniej zminimalizować je, warto zacząć już wówczas, gdy mamie zaczyna rosnąć brzuszek. Wtedy zaczynamy opowiadania o rosnącym dzidziusiu, o tym, że to młodsza siostrzyczka (braciszek). Jeśli powiemy dziecku, że jako starszy brat (siostra) będzie teraz szefem, ale też jego zadaniem będzie troska o młodsze rodzeństwo, z pewnością wizja misji, którą ma do spełnienia, ułatwi nam wiele spraw.

Ciekawym sposobem na "zapoznanie się" z nienarodzonym maluszkiem jest na przykład wspólne pomalowanie brzucha mamy. Malujemy na brzuchu oczy, nosek, buźkę. W dodatku, jeśli dziecko będzie akurat kopać, możemy przyłożyć rękę dziecka i pokazać mu jak siostrzyczka (braciszek) cieszy się ze wspólnej zabawy.

Starsze rodzeństwo można także włączyć w rodzinne wymyślanie imienia dla nowego członka klanu. Chociaż może to być ryzykowne, bo mój mąż koniecznie chciał, by jego brat miał na imię Stachu...

Jest wiele sposobów na przygotowanie dziecka na powiększenie rodziny. Moja mama jakiś miesiąc przed porodem kupiła mi lalkę. To była moja dzidzia. Miałam dla niej buteleczkę, pieluszki. No a mama miała mieć swoją dzidzię. Jakież było moje zdziwienie, gdy zamiast jednej dzidzi mama przywiozła ze szpitala aż dwie (mam braci bliźniaków)...

Jeśli brakuje nam pomysłów na to, jak sobie poradzić z tym problemem, warto odwołać się do biblioterapii, czyli "leczenia książką". W księgarniach można znaleźć wiele książeczek z bajkami terapeutycznymi, które poruszają różne problemy. Myślę, że i w tej kwestii jest to dobre rozwiązanie.

Sposobów, pomysłów, rozwiązań jak przygotować dziecko na przyjście młodszego rodzeństwa jest bardzo dużo. Jednak najważniejsze jest to, by obserwować swoją pociechę, jej zachowanie. Każdy rodzic zna swoje dziecko najlepiej i najlepiej wie, co jest dla niego dobre, odpowiednie i pomocne.

Marta Jadczak


Zaświadczenie online



numer online: 83 gości

reklama

Księgarnia HELION poleca: