Publikacje edukacyjne
strona główna  archiwum  dziedziny  nowości  zasady  szukaj  pomoc  poczta  redakcja 
               

 

Publikacja nr
4339
rok szkolny
2006/2007

 
Archiwum publikacji
w serwisie Publikacje edukacyjne

Nieoceniona rola matek w kształceniu i wychowywaniu dzieci

Jeśli w popularnej wyszukiwarce sieciowej wpisze się słowa "rady dla rodziców" lub "wychowywanie dzieci" można uzyskać dostęp do kilku milionów różnych stron internetowych.
Gdyby na przejrzenie każdej z nich poświęcić chociaż parę minut, to zanim byśmy skończyli, nasze dzieci zdążyłyby dorosnąć i opuścić dom.
W jakiej sytuacji są więc dzisiejsi rodzice?
Wielu z nich jest zagubionych, ponieważ nigdy wcześniej nie było aż tylu rad, opinii i kontrowersji.
Przykładowo. Co mówią eksperci do spraw wychowania:
- o okazywaniu uczuć Profesor Jon Broadus Watson, autor książki "Psychologia wychowania niemowląt i dzieci" zalecał: "Nigdy ich nie przytulajcie i nie całujcie. Nigdy nie bierzcie ich na kolana".
Natomiast w czasopiśmie "Our Children" dr Vera Lane i dr Doroty Molyneaux napisały: "Badania wskazują, że małe dzieci, które nie mają z nikim kontaktu fizycznego ani nie widzą żadnych oznak ciepłych uczuć, często gorzej się rozwijają".
- o wpajaniu zasad
W roku 1969 na łamach "The New York Times Magazine" ukazał się artykuł, w którym profesor Bruno Bettelheim podkreślał, że dziecko ma prawo "do własnych opinii, niezależnych od kazań prawionych przez rodziców - do opinii ukształtowanych wyłącznie przez jego doświadczenie życiowe".
Jednak w roku 1997 profesor Robert Coles napisał w książce "Inteligencja moralna dzieci": "Dzieci bardzo potrzebują poczucia, że ich życie ma jakiś cel; potrzebują wskazówek i zasad".
- o karceniu
W książce "Uparte dziecko" dr Jamek Dobson napisał: "kary cielesne wymierzane przez kochających rodziców to narzędzie pozwalające hamować szkodliwe zachowania".
Inaczej zapatrywał się na to dr Beniamin Spacz, który w swej popularnej książce "Dziecko: pielęgnowanie i wychowywanie" ostrzegał: "Przede wszystkim uczy się w ten sposób, że osoba większa i silniejsza może postawić na swoim niezależnie od tego, czy ma rację".
W referacie tym chciałabym zwrócić jednak uwagę, na nieocenioną rolę matki, jaką odgrywa ona w kształceniu i wychowaniu dzieci.
To stwierdzenie, w przeciwieństwie do innych spraw związanych z wychowaniem, jest obecnie powszechnie uznawane i co do tego raczej nikt, zarówno ekspert jak i laik, nie maja wątpliwości.
Ale rola ta w większości krajów świata bynajmniej nie sprowadza się tylko do urodzenia dziecka.
26 prezydent Stanów Zjednoczonych Theodore Roosevelt zauważył: "Zajęcia związane z domem należą do podstawowych zajęć człowieka. Jeżeli matka nie wywiązuje się ze swoich obowiązków, następne pokolenie albo się nie pojawi, albo będzie gorsze od wszystkich innych"
Aby rozwiązać temat referatu wykorzystałam fragmenty swojej pracy magisterskiej, w której jeden z podrozdziałów traktował o podstawach rodzicielskich( ze zwróceniem szczególnej uwagi na postawę matek) oraz o ich wpływie na zachowanie się dzieci: Myślę, że każda zainteresowana tematem i dobrem swojego dziecka) mama, na tej podstawie dokona samoanalizy.

Postawy rodzicielskie w świetle literatury

Określenie podstawy jest rzeczą trudną ze względu na wieloznaczność tego słowa. J.Rembowski, znawca problematyki rodzinnej następująco określa postawię rodzicielską zarówno ojcowską jak i macierzyńską):
"Jest to całościowa forma ustosunkowania się (osobno ojca osobno matki) do dzieci, do zagadnień wychowawczych itp., ukształtowana podczas pełnienia funkcji rodzicielskich". Według niego postawa rodzicielska zawiera trzy komponenty: myślowy, uczuciowo-motywacyjny i działaniowy. A. Kozłowska stwierdza, że " Postawa jest to tendencja do względnie trwałego, niezmiennego sposobu zachowania wobec jakiejś sytuacji czy osoby".
Według autorki w postawie odzwierciedlają się uczucia, którymi rodzice obdarzają dziecko, zawiera się określone o nim myślenie oraz działanie skierowane na nie. Według M.Ziemskiej postawa rodzicielska jest "tendencją do zachowania się w pewien specyficzny sposób w stosunku do dziecka".
Autorka wyróżnia podobnie jak Rembowski i Kozłowska, trzy składniki, które zawiera postawa:
- myślowy (może być wyrażony słownie w formie poglądu na dziecko);
- działaniowy (przejawia się w czynnym zachowaniu wobec dziecka);
- uczuciowy (znajduje wyraz zarówno w wypowiedziach, jak i w zachowaniu).
W konsekwencji przyjętej postawy dziecko jest spostrzegane, oceniane i traktowane przez matkę, czy ojca w ten specyficzny sposób, jaki warunkuje postawa.
Przy czym za najbardziej charakterystyczne dla danej postawy przyjmuje się jej ładunek uczuciowy". I właśnie przez to działanie, przez zachowanie wobec dziecka, a także przez to co mówią o dziecku i jak o nim mówią można poznać ich postawę rodzicielską.
M.Ziemska podkreśla, że tendencja do zachowania się w określony sposób do dziecka musi być w pewnym stopniu utrwalona, aby zyskać miano postawy rodzicielskiej. Inną cechą postaw, na którą zwraca uwagę autorka jest ich plastyczność. Mianowicie postawy rodzicielskie ulegają zmianom w miarę jak zmienia się dziecko, które przechodzi przez różne fazy rozwoju. Podobnie sądzi M.Przetacznikowa: "Postawy rodziców wobec dzieci mają cechy trwałości, nie są jednak niezmienne, ulęgają ciągłemu rozwojowi. Rozwija się i zmienia dziecko, rodzice więc muszą dostosować swe oddziaływania do okresu rozwoju, w którym dziecko się znajduje". "Jeżeli jednak rodzice wraz z rozwojem nie przyjmują postaw właściwych dla danego rozwoju, prowadzi to do sytuacji konfliktowych, które powodują zaburzenia w zachowaniu dziecka, a przy dłuższym trwaniu- deformacji w rozwoju jego osobowości". J.Rembowski uważa również, że postawy mają swoje cechy, które różnią je od innych właściwości osobowości. Uważa przede wszystkim, że postawy mogą być bardziej trwałe, lepiej zorganizowane lub na odwrót mniej trwałe i słabiej zorganizowane, że mogą ulegać uogólnianiu, dają się ująć w skalę pozytywna i negatywną. M.Przetacznikowa uważa, że postawy rodzicielskie zaczynają kształtować się już w dzieciństwie, dzieciństwie wzory wyniesione z własnej rodziny są ich podstawowym budulcem.
Autorka wyróżnia pewne ważne etapy w życiu człowieka, które kształtują przyszłe postawy rodzicielskie. I tak narzeczeństwo i małżeństwo to okres gdy ludzie z reguły podejmują decyzje kształtu ich przyszłej rodziny.
Okres ciąży, z w. związku z tym nienarodzone jeszcze dziecko może być akceptowane i kochane, ale może też być traktowane jako ciężar, ograniczenie swobody, czy powód rezygnacji z atrakcyjnego dla rodziców trybu życia.
Przebieg porodu, a także interakcje jakie nawiązują rodzice z dzieckiem w pierwszych dniach i tygodniach jego życia, są dalszym ważnym czynnikiem kształtującym postawy rodzicielskie.
W dalszym obcowaniu z dzieckiem zarówno ojciec jak i matka ustalają pewien sposób odnoszenia się do niego. Przy czym sposób ten warunkuje między innymi to, czy opieka nad dzieckiem przebiega bez pomocy osób trzecich, czy też z ich pomocą, czy jest to pierwsze dziecko, czy któreś z kolei, jaka jest sytuacja ekonomiczna rodziny, jaka jest płeć dziecka, jakie są wzajemne stosunki między rodzicami.
Znacząca rola postaw rodziców wobec dziecka podkreślana jest przez wielu autorów. Odzwierciedleniem tego jest istnienie wielu prób systematyzacji postaw rodziców wraz z określeniem, jakie ich skutki można obserwować w rozwoju dzieci.
Próby wyróżnienia różnych typów postaw rodzicielskich datują się od lat trzydziestych naszego stulecia.
Balowin, Kalhorn i Breesse próbowali w oparciu o badania konstruować podstawowe syndromy zachowań rodziców, będące wyrazem ich postaw uczuciowych, poglądów na wychowanie i cech osobowości.
Kilka opisowych syndromów zostało w praktyce zredukowanych do trzech następujących: stosunek demokratyczny, odrzucenie i pobłażliwość.
"Wśród psychologów klinicznych znana jest typologia przedstawiona przez psychiatrę - psychoanalityka - L. Kannera, który wyróżnił następujące postawy rodzicielskie:
1) postawę akceptacji i miłości,
2) postawę odrzucania, w której uwzględnił:
a) jawna wrogość i zaniedbanie dziecka,
b) perfekcjonizm w stosunku do dziecka,
c) kompensacyjną nadopiekuńczość;
3) postawę nadmiernej opiekuńczości nie wynikającej z odrzucania lub wyrastającej z nadmiernego niepokoju o dziecko.
Taki podział postaw rodzicielskich prezentują M.Przetacznikowa oraz M.Żebrowska. Natomiast M.Ziemska podaje jeszcze inne rodzaje typologii postaw i odpowiednio się do nich ustosunkowuje. Uważa, że Anny Roe w swojej typologii rozróżnia akceptację jako stosunek pełen miłości od akceptacji dorywczej, przypadkowej, Slater wprowadza tolerancję i ciepło, zaś Schaefer dodaje współdziałanie i swobodę .
M.Ziemska uważa, że słabą stroną tych typologii jest to, że uwzględniają one "[...] przede wszystkim postawy rodziców niepożądane ze względu na rozwój dziecka, ze szkodą dla postaw pożądanych" 3. W związku z tym M.Ziemska opracowała własny model postaw rodzicielskich, wyróżniając postawy właściwe wychowawczo, oraz postawy niewłaściwe.
Typy postaw rodzicielskich autorka przedstawiła w postaci schematu. Ukazuje go poniższa rycina:

ilustracja

Postawy prawidłowe, korzystne dla rozwoju dziecka umieszczono na obwodzie koła, ponieważ nie wykluczają się one wzajemnie, a przeciwnie, często współpracują ze sobą. Postawy niewłaściwe ukazano na narożnikach figury. Po lewej stronie znalazły się postawy związane z nadmiernym dystansem wobec dziecka, po prawej zaś z nadmierną na nim koncentracją.
Istotnym walorem przedstawionego modelu jest wzajemne powiązanie prawidłowych i nieprawidłowych postaw.
W niniejszej pracy posłużono się typologią postaw rodzicielskich według M. Ziemskiej.
Poniżej każda z tych postaw została szczegółowo przedstawiona, w oparciu o charakterystykę postaw według Ziemskiej.
Akceptacja:
Nie jest jednoznaczna z bezkrytycznym spojrzeniem na dziecko. Akceptujący rodzice lubią swoje dziecko. Chwalą i dostrzegają nawet drobne osiągnięcia, ale ganią, gdy postąpi ich zdaniem źle. Nagana lub kara sygnalizuje, iż rodzice nie akceptują określonego zachowania swego dziecka, mimo iż w dalszym ciągu akceptują dziecko.
Współdziałanie
Im młodsze dziecko, tym częściej inicjatywa współdziałania leży w rękach rodziców. Rodzice uczą swe dziecko, jak współdziałać w zabawie oraz czynnościach dnia codziennego. Im dziecko starsze, tym formy współdziałania stają się bardziej dojrzałe. Coraz częściej inicjatywa współdziałania wychodzi od dziecka.
Rozumna swoboda:
Rodzice muszą z jednej strony chronić dziecko przed niebezpieczeństwami, które mogły by mu zagrażać w związku z przedwczesną samodzielnością, z drugiej jednak strony nie mogą przesadnie hamować aktywności dziecka. Dziecko do kolejnych form aktywności jest przygotowane i zawsze jest to swoboda kontrolowana.

Uznanie praw dziecka:
Oznacza to poszanowanie dla indywidualności dziecka, respektowanie jego małych tajemnic, szacunek dla działalności dziecka.
Unikanie:
Rodzice mało interesują się dzieckiem i jego problemami. Unikanie może wiązać się z zewnętrznym brakiem troski o dziecko, zaniedbaniem jego podstawowych potrzeb biologicznych i ekonomicznych. Może też postawa ta spowodować brak kontaktu psychicznego z rodzicami i ich akceptacji dla jego poczynań.
Odrzucanie:
Rodzice są wobec dziecka niechętni albo nawet wrogo nastawieni. Mogą się nawet posunąć do znęcania się fizycznego bądź też psychicznego nad dzieckiem.

Postawa nadmiernie korygująca:
Rodzice stale korygują dziecko. Stwarzają sytuację, w której wszystko co robi dziecko wymaga poprawienia i uzupełnienia. Żaden rodzaj działalności nie satysfakcjonuje rodziców, w żadnym dziecko nie odnosi sukcesu.
Postawa nadmiernie chroniąca:
Rodzice w każdej sytuacji życiowej dostrzegają zagrożenie dla dziecka i starają się je przed nimi uchronić. W efekcie paraliżują oni wszelkie samodzielne działania dziecka i rozwiązują za nie nawet najprostsze problemy.

5. Postawy rodzicielskie, a zachowanie się dzieci
Badania naukowe nad stosunkami rodzinnymi prowadzone w wielu ośrodkach świata, potwierdziły wpływ postaw rodzicielskich na atmosferę rodzinną i rozwój dziecka.
M.Przetacznikowa pisze "zaburzenia w zachowaniu się dzieci w średnim wieku szkolnym i trudności występujące w procesie wychowawczym pozostają w ścisłym związku z atmosferą panującą w rodzinie i typami postaw rodzicielskich".
M.Ziemska opisuje badania, których wyniki potwierdziły wpływ pewnych postaw rodzicielskich na rozwój sprawności umysłowej dziecka, uczuciowości dziecka, jego aktywności, uspołecznienia, dobrego lub złego przystosowania w szkole oraz stosunku do dorosłych.
"W literaturze poświęconej roli środowiska rodzinnego w powstawaniu zaburzeń rozwoju u dzieci wymienia się różne typy osobowości oraz postaw rodziców, którym przypisuje się szczególne znaczenie patogenne".
Ze względu na cele niniejszej pracy w wybranych pozycjach literatury zwrócono szczególną uwagę na opis zachowań dzieci wynikających z niewłaściwych postaw rodzicielskich.
"Podkreślenie patogennego znaczenia takich postaw znajduje się w pracach wielu autorów.
M.Orwid, W.Bandura w wyniku przeprowadzonych badań stwierdzają, że u matek pacjentów nerwicowych często występuje postawa dominująca z agresywną, której towarzyszy uczucie zawiści wobec własnych dzieci. A.Dinter, R.Mackiewicz przytaczają wyniki badań 24 dzieci w wieku od 13-15 lat z objawami nerwicowymi. Badania postaw matek tych dzieci pokazały, że aż w 16 przypadkach cechowały się one zachowaniami typu nadmiernej kontroli dzieci, krytykowania ich i karcenia, a także nadmiernych wymagań stawianych przed dzieckiem".
Z.Zaborowski uważa, ze odrzucenie zaburza rozwój emocjonalno-społeczny dziecka, które czuje się zagrożone, przeżywa lęk, niepokój, jego samoocena jest przeważnie negatywna.
Dzieci odrzucone są na ogół nieposłuszne, niekarne, aroganckie, wybuchowe.
Część z nich zachowuje się biernie, apatycznie, wycofuje się ze stosunków społecznych, żyje samotnie dręczona żalem oraz poczuciem krzywdy".
Według Z.Zaborowskiego postawą, która również wpływa negatywnie na rozwój osobowości dziecka, jest postawa nadmiernej akceptacji. "Dzieci takie często stają się zarozumiałe, zbyt pewne siebie, oschłe uczuciowo niejednokrotnie przejawiają nieumiejętność panowania nad swoimi emocjami, są wybuchowe cechuje je duża bezradność życiowa, mała odporność psychiczna, niezdecydowanie".
Postawa obojętna według autora, nie stwarza warunków do wymiany uczuć, wywołuje natomiast u dziecka oschłość uczuciową, niezdolność do nawiązywania trwalszych i intymnych kontaktów, nieufność wobec ludzi. Dziecko takie nierzadko samo przejawia negatywne postawy, w grupie rówieśniczej pragnie zwracać na siebie uwagę, imponować kolegom, jest agresywne. Ponadto Z. Zaborowski stwierdza, że destruktywnie na rozwój emocjonalny i moralny dziecka oddziałuje chwiejność uczuciowa rodziców. "Zachwiane zostaje u niego poczucie bezpieczeństwa, nasila się lęk, który niekiedy może doprowadzić do ostrej nerwicy".
H. Izdebska tak opisuje zachowanie dziecka poddanego oddziaływaniu niekonsekwentnych, chwiejnych uczuciowo rodziców: "Bardzo szybko zaczyna się ono orientować, kiedy rodzice są w złym humorze, a kiedy w dobrym, kiedy można powiedzieć prawdę, a kiedy trzeba skłamać. Wiadomo, że każda najmniejsza nawet nieuwaga pociąga za sobą przykre konsekwencje. Za drobne przewinienia otrzymać można surową karę, natomiast poważne wykroczenie w sprzyjających warunkach może ujść na sucho. Takie politykowanie wchodzi w krew, staje się nieodłącznym elementem charakteru".
M. Ziemska analizując zachowanie dzieci uwarunkowane negatywnymi postawami rodziców ogólnie stwierdza, że nadmierny dystans uczuciowy wobec dziecka, powoduje chorobę sierocą.
W konsekwencji pociąga za sobą częściowe lub całkowite zahamowanie rozwoju uczuć wyższych i niezdolność do trwałego przywiązania.
Z punktu widzenia klinicznego są to dzieci psychopatyczne, a raczej socjopatyczne, a nie nerwicowe .
Podobne skutki spowodowane brakiem opieki matczynej i kontaktu emocjonalnego z matką dostrzega R. A. Spitz.
"Wpływy pochodzące z braku opieki i uczucia matki, a więc wpływy o charakterze deprewacyjnym, w sytuacji gdy występują od początku rozwoju, powodują skutki charakterystyczne dla niedoboru informacyjnego w ogóle, zubożając treść życia dziecka. W piśmiennictwie często się je określa jako "chorobę sierocą".
Ze względu na badany w niniejszej pracy problem, szczególnie przydatna okaże się analiza postawy nadmiernie chroniącej oraz nadmiernie wymagającej.
M.Ziemska stwierdza bowiem "nadmierna koncentracja na dziecku powoduje z punktu widzenia klinicznego raczej reakcje nerwicowe". M.Ziemska jest zdania, że postawa nadmiernie chroniąca może powodować u dziecka opóźnienie dojrzałości emocjonalnej, to jest infantylizm, dziecka opóźnienie dojrzałości społecznej, to jest zależność dziecka od matki, bierność, brak inicjatywy, ustępliwość albo zachowanie typu "rozpieszczone dziecko", to jest nadmierną pewność siebie, poczucie większej wartości, niepowściągliwość, zuchwalstwo, zarozumialstwo, awanturniczość, tyranizowanie matki, egoistyczne według wymagające nastawienie. Natomiast, gdy dziecko znajdzie się samo bywa często niepewne, niespokojne według nieszczęśliwe. Według autorki postawa nadmiernie wymagająca natomiast, sprzyja kształtowaniu się takich cech, jak brak wiary według we własne siły, niepewność lękliwość, obsesje, przewrażliwienie, uległość, pobudliwość, brak zdolności koncentracji. Mogą zaistnieć także trudności szkolne, czy też bariery według przystosowaniu społecznym. Bowiem dziecko także może przejawiać słabe aspiracje, brak opanowania uczuciowego według być podatne na frustracje. Podobnie stwierdza według. Obuchowska, uważając, że matki dzieci nadmiernie nerwicowych cechowaly postawy: nadmiernie wymagająca, lub nadmiernie chroniąca. Zatem można powiedzieć, że postawy te nie pozwalały na zaspokojenie takich potrzeb jak psychicznych dzieci, jak potrzeba aktywności, kontaktu emocjonalnego, lub potrzeba akceptacji i uznania. Podobnie uważa Spitz, który twierdzi, że skutki oddziaływania wadliwych postaw matki, takich jak postawa odrzucająca, postawa nadmiernie lękliwa, postawa roz[ieszczająca według zmienna, mają charakter frustracji. Zakłócają rozwój dziecka, osobowośc matki nazwał on rodzajem "psychicznej toksyny". Na szczególna uwagę zasługuje fakt, że autor rozgraniczył wyraźne wpływy ojca według matki, nadając większe znaczenie w tej kwestii matkom. I. Obuchowska wyraża podobny pogląd: "według praktyce klinicznej rzadko spotykamy zbiżone postawy obojga rodziców, znacznie częściej są one rozbieżne".
Autorka dodatkowa stwierdza jeszcze, że wpływ matki jest tym większy im bardziej negatywny. według. Obuchowska opierając się na własnej praktyce stwierdza, że można wyróżnić sześć różnych osobowości matek, które działają na swoje dzieci jak stresowy. Są to matki autokratyczne, pedantyczne, lękliwe, niezrównoważone, niekochające, nieszczęśliwe. Natomiast według H. Spionek można wyróżnić trzy typy matek odgrywających patogenną rolę w rozwoju dziecka: matka agresywna, nadmiernie skrupulatna i lękowa oraz matka, dla której dziecko jest środkiem kompensacji niespełnionych pragnień i zawiedzionych nadziei życiowych . Mówiąc o wpływie osobowości matek na zachowanie się dzieci, można mieć jednocześnie na uwadze wpływ postaw tychże matek. Sposoby postępowania matek wyznaczone są bowiem cechami jej osobowości. Do stwierdzenia tego pasuje następujący schemat "błędnego koła", ilustrujący wzajemne kontakty matki i dziecka wzmacniane obopólnymi nieprawidłowościami w ich zachowaniu.

ilustracja

Z powyższego schematu wynika, że sposób zachowania dziecka jest odpowiedzią na postawy matki i ojca. Postawy te natomiast są uwarunkowane lub wzmacniane poprzez określone zachowania dziecka.

mgr Anna Dąbrowska
Szkoła Podstawowa nr 20 z Oddziałami Integracyjnymi
w Siemianowicach Śląskich


Zaświadczenie online



numer online: 165 gości

reklama