Publikacje edukacyjne
strona główna  archiwum  dziedziny  nowości  zasady  szukaj  pomoc  poczta  redakcja 
               

 

Publikacja nr
414
rok szkolny
2003/2004

 
Archiwum publikacji
w serwisie Publikacje edukacyjne

Stosunek substytucji typu "coś za coś"

Rysunek 1 przedstawia stosunek substytucji w latach sześćdziesiątych, ludzie wierzyli, że są w jego obliczu. W Wielkiej Brytanii bezrobocie wówczas wynosiło niewiele ponad 2% zasobu siły roboczej.

Rys 1. Krzywa Phillipsa typu "coś za coś"

Dlatego wówczas naprawdę wierzono, że gdyby udało się dokonać rzeczy trudnej do zrealizowania czyli zmniejszyć popyt globalny tak, aby bezrobocie wzrosło do poziomu 2,5% to stopa inflacji spadłaby do zera.

Lecz w dzisiejszych czasach wszyscy wiemy, iż po roku 1970 nastąpiły lata kiedy zarówno stopa inflacji jak i stopa bezrobocia przekraczały 10% rocznie. Coś bardzo dziwnego stało się z krzywą Phillipsa. Nasuwa się pytanie dlaczego krzywa Phillipsa przestała odpowiadać faktom?.

Otóż wiele z pośród ważnych składników tej odpowiedzi zostało odkrytych przez Miltona Friedmana.

Lecz na początku samodzielnie spróbujmy do niej dojść, do pomocy wykorzystajmy analizę popytu globalnego i podaży globalnej. Spróbujmy rozważyć model gospodarki, w której poziom pełnego zatrudnienia i produkcji potencjalnej są w długim okresie stałe, lecz proces dostosowania cen i płac przebiega ospale. Gdy zareagujemy na początkowe zaburzenia płace i ceny zmieniają się powoli i gospodarka powraca stopniowo do stanu pełnego zatrudnienia w miarę jak zmiany cen wpływają na rozmiary realnej podaży pieniądza.


REKLAMA

Zatem rozpocznijmy od przyjęcia założenia, że w długim okresie nominalna podaż pieniądza jest stała. Ale kiedy gospodarka powraca do stanu pełnego zatrudnienia , inflacja znika, co pozwala utrzymać realną podaż pieniądza na poziomie odpowiadającym realnej wielkości zgłaszanego nań popytu w sytuacji, gdy produkcja potencjalna równa się dochodowi, a nominalna stopa procentowa kształtuje się na wysokości odpowiadającej długookresowemu poziomowi równowagi.

Rysunek 1 przedstawia opisywany proces, który rozpoczyna się od stanu równowagi w punkcie E , kiedy inflacja wynosiła zero, a bezrobocie równało się stopie naturalnej U*. Bezpośrednią konsekwencją wzrostu popytu globalnego jest przejście gospodarki do stanu, któremu może odpowiadać punkt A na krzywej Phillipsa, gdyż ceny wzrosły - inflacja jest wyższa od zera czyli : wyższy poziom łącznego popytu i produkcji spowodował spadek bezrobocia poniżej jego stopy naturalnej U*.

Ale gospodarka nie zastyga w punkcie A na zawsze, ponieważ płace rosną stopniowo reagując na wzrost popytu na pracę i ceny podnoszą się w miarę jak przedsiębiorstwa rekompensują sobie ten wzrost płac. Na myśl przychodzi nam pytanie: Co będzie jeżeli ten proces potrwa dłużej ?. A więc po pierwsze wyższe ceny spowodują spadek realnej podaży pieniądza i wzrost stopy procentowej ,co wymusi spadek popytu na realne zasoby pieniądza.

Wówczas to popyt globalny zacznie spadać , a bezrobocie ponownie wzrastać.

Po drugie choć płace i ceny nadal rosną, tempo tego wzrostu jest coraz niższe. Dzieje się tak dlatego, ponieważ wyższy poziom cen powoduje zmniejszenie realnej podaży pieniądza i popytu globalnego w stosunku do poziomu produkcji potencjalnej , którą chciałby dostarczyć w długim okresie przedsiębiorstwa dodatkowa presja na wzrost płac i cen jest coraz słabsza w miarę trwania procesu dostosowawczego.

Na rysunku 1 odpowiada temu przesuwanie się gospodarki wzdłuż krzywej Phillipsa w dół do punktu A z powrotem ku punktowi E odpowiadającemu równowadze długookresowej. Gdy nastąpi moment, że płace i ceny wrosną wystarczająco, aby obniżyć realną podaż pieniądza i spowodować wzrost stopy procentowej do poziomu zrównującego produkcję potencjalną z popytem globalnym, wówczas to gospodarka znajduje się w stanie równowagi długookresowej. Inflacja jest wówczas równa zero ponieważ z założenia nominalna podaż pieniądza nie zmienia się.

Znika również presja na zmianę płac i cen. Ale oczywiście to samo rozumowanie możemy przedstawić w odwrotnym kierunku. Jeżeli na przykład początkowy wstrząs jest wywołany spadkiem popytu globalnego to na pewno w krótkim okresie nastąpią dwie zmiany. Pewien spadek płac i cen sprawi, że inflacja stanie się wówczas ujemna. Ale płace i ceny dostosują się jedynie częściowo, wzrost bezrobocia będzie wywołany spadkiem popytu globalnego.

Na krzywej Phillipsa z rys.1 gospodarka przesunie się w kierunku punktu B. Lecz przymusowe bezrobocie doprowadzi następnie do stopniowego spadku cen i płac, podnosząc w ten sposób realną podaż pieniądza obniżając stopę procentową i zwiększając globalny popyt. I dlatego gospodarka przesunie się na krzywej Phillipsa w górę z punktu B do punktu E, gdzie nastąpi powrót do pełnego stanu zatrudnienia i nie będzie inflacji.

Z dotychczasowych rozważań możemy wysunąć dwa wnioski. Pierwszy z nich to taki, że błędem było interpretowanie krzywej Phillipsa jako ilustracji trwałej zależności odwrotną między inflacją a bezrobociem.

Poprawnym stwierdzeniem jest, że zależność ta ma tylko charakter przejściowy i pojawia się tylko w okresie dostosowania się gospodarki do gwałtownie zmienionego poziomu popytu globalnego. Po drugie szybkość z jaką gospodarka przesuwa się z powrotem wzdłuż krzywej Phillipsa, zależy od giętkości płac nominalnych , a zatem i cen.

Urszula Janulewicz
Centrum Kształcenia Ustawicznego w Gdańsku


Zaświadczenie online Certyfikat publikacji



numer online: 43 gości

reklama

Księgarnia HELION poleca: