Publikacje edukacyjne
strona główna  archiwum  dziedziny  nowości  zasady  szukaj  pomoc  poczta  redakcja 
               

 

Publikacja nr
4070
rok szkolny
2006/2007

 
Archiwum publikacji
w serwisie Publikacje edukacyjne

Wpływ mowy na naukę dziecka

Dzieci z zaburzeniami mowy stanowią aż około 30% populacji podejmującej naukę w szkole podstawowej. A wśród nieprawidłowości związanych z mową dominuje dyslalia, jąkanie oraz opóźniony rozwój mowy (G.Miłkowska-Olejniczak, 2000).

Dzieci z tego typu zaburzeniami bardziej niż inne narażone są na występowanie trudności w nauce. Często niskim wynikom towarzyszy w nauce towarzyszy bardzo niska motywacja do nauki.

Związek zaburzeń mowy z trudnościami w nauce ma charakter obustronny. Z jednej strony zaburzenia mowy przyczyniają się do trudności w nauce, z drugiej zaś przedłużające się niepowodzenia w nauce powodują u uczniów zaburzenia mowy np. jąkanie. Wpływ takich zaburzeń na trudności w nauce przejawia się we wszystkich przedmiotach wymagających od dziecka poprawności pisania, czytania, wypowiadania się. Ale najwięcej trudności sprawia dziecku nauka pisania i czytania. Język polski charakteryzuje się dużym stopniem fonetyczności. Dlatego substancja graficzna stanowi w dużym stopniu fonetyczne odzwierciedlenie substancji fonicznej. Ma to szczególne znaczenie dla dzieci z dyslalią, czyli zaburzeniami artykulacyjnymi.

Dziecko rozpoczynając naukę szkolną "pisze tak jak mówi". Jeżeli więc nieprawidłowo wymawia jakieś głoski to niewłaściwie je zapisuje. Błędy pisma na skutek wadliwej wymowy dotyczą najczęściej głosek, które ulegają substytucji, czyli zamianie głosek. Jeżeli zatem dziecko mówi np. "l" zamiast "r" lub "s" zamiast "sz" to będzie także zapisywało w tych wyrazach gdzie występuje "sz" i "r" głoski które wymawia czyli "l" i "s"(np. rak- lak; szafa- safa). "W literaturze przedmiotu znaleźć można wiele przykładów oddziaływania niezgodnej z normą substancji fonicznej na substancję graficzną lub prościej mówiąc - odbicia wad wymowy w piśmie" (red. G.Miłkowska-Olejniczak, 2000, s.340).

Najczęściej spotykane błędy wiążą się z seplenieniem i ubezdźwięcznieniem, które prowadzą do zmiany znaczenia wyrazów (bułka- półka). Zmiana znaczenia poszczególnych słów utrudnia uchwycenie sensu czytanego tekstu, co ma wpływ na proces uczenia się. W miarę przyswajania nowych treści, poszerzania słownictwa o dłuższe i nieznane wyrazy, pojawiają się agramatyzmy, zniekształcenia dłuższych wypowiedzi i trudności z prawidłową budową zdań. Wolniej rozwija się słownictwo i nie zawsze bywa zastosowane adekwatnie.

Odbiciem wad wymowy są duże trudności w pisaniu. Do specyficznych błędów należą oprócz w/w brak dobrej orientacji w posługiwaniu się dwuznakami i spółgłoskami miękkimi (dotyczy szczególnie uczniów sepleniących) oraz spółgłoskami dźwięcznymi i bezdźwięcznymi. Poza tym uczniowie opuszczają, dodają, podwajają i przestawiają kolejność liter zniekształcając pisownię całych wyrazów i zdań, mylą litery odpowiadające głoskom podobnym dźwiękowo.

Dzieci, u których podłożem zaburzeń mowy są trudności z analizą i syntezy przy nauce czytania uporczywie literują, maja trudności z łączeniem liter i głosek w wyrazy, a potem z przejściem od głoskowania do czytania sylabami i wyrazami, czytając opuszczają, przestawiają lub dodają głoski powodując zniekształcenie treści. Gubią przy tym intonację i akcent. W rezultacie treść przestaje być zrozumiała dla czytającego dziecka i dla słuchacza.

Trudności w pisaniu i czytaniu mogą mieć wspólne podłoże, a mianowicie zakłócenia współdziałania i koordynacji wzrokowo- słuchowo- ruchowej na co zwracają uwagę w swych opracowaniach B.Sawa ( 2001,) i H.Spionek( 1965). Wówczas zaburzenie mowy nie jest pierwotnym źródłem niepowodzeń szkolnych. Współwystępując jednak z trudnościami w nauce może je nasilać i potęgować.

Problem trudności w nauce czytania i pisania u dzieci z dyslalią w wielu przypadkach występuje nadal, nawet wtedy kiedy dziecko uzyska poprawną artykulację wcześniej wadliwie wymawianej głoski, bowiem szybciej zmienia się wymowa w formie zewnętrznej, natomiast utrwalone wewnętrznie wzorce artykulacyjne pozostają długo nie zmienione. A to dlatego, że w mowie wewnętrznej oraz artykulacji utajonej (podczas pisania) wewnętrzny system ruchowo mowny pozostaje nadal niezmieniony. I chociaż w wyniku ćwiczeń np. słuchu fonematycznego dziecko zaczęło głoskę wymawiać poprawnie, to jednak poprzednie wzorce zostały ukształtowane na niepoprawnej konstrukcji ruchowej i nie podlegają sankcjonującej kontroli analizatora słuchowego (E.Stecko, 1994, s.84).

Zjawisko trudności w czytaniu nosi nazwę dysleksji, natomiast do trudności w pisaniu zalicza się dysgrafię i dysortografię.

Dysgrafia występuje przy opanowaniu samej techniki pisania, jego strony zewnętrznej i wyraża się nieprawidłowym kształtem pisma. Źródłem zaburzeń o charakterze dysgrafii jest nieprawidłowo funkcjonująca motoryka dziecka. Zaburzony jest rytm i sposób pisania, a niekiedy towarzyszy temu ruchliwość palców lub ich kurczenie.

Dysortografia ma podłoże analogiczne do podłoża dysleksji. Zaburzona tu jest wyobraźnia i percepcja czasowa lub przestrzenna. Błędy w zapisie przy zjawisku dysortografii dotyczą zapisu nie tylko odpowiadającego regułom ortograficznym, ale wszelkiego rodzaju zapisu prawidłowego wizualnie.

W szczególnej sytuacji są uczniowie jąkający się. Zaburzenia płynności mowy powodują u dzieci lęk przed mówieniem tzw. logofobię, poczucie mniejszej wartości. Symptomami niepłynności jest powtarzanie głosek ("m, m, m"), sylab (ma-ma-ma), części wyrazów (to jest, to jest). Dzieci jąkające się używają często słów "podpórek", od których zaczynają zdanie ( no tego...). Jąkanie przybiera różne stopnie nasilenia, czasowo ustępuje, by znów powrócić. Przyczyną występowania tego typu zaburzenia jest frustracja, lęk, nerwowość, dyskoordynacja między mową a myśleniem.

Z nielicznych badań nad związkiem między jąkaniem a niepowodzeniami szkolnymi wynika, że dzieci jąkające się osiągają w nauce gorsze wyniki niż ich koledzy mówiący płynnie (R.Byrne, 1989). Dotyczy to głównie przedmiotu język polski, ale trudności manifestują się także w zakresie innych przedmiotów, które wymagają aktywności ustnej. Wypowiedzi tych uczniów są najczęściej prymitywne, ubogie i ograniczone do minimum, co w znacznej mierze nie wynika z braku wiedzy, lecz z chęci pozostawania w sytuacji stresującej jak najkrócej. Lub chcąc uniknąć głosek trudnych uczniowie ci formułują zdania uproszczone, krótkie, zawierające słowa nie pasujące do całości. "Mówiąc, nie myślą o tym co chcą powiedzieć, lecz o tym jak wypadną odpowiadając" (R.Byrne, 1989, s.42).

Nie obce są im także trudności w nauce czytania, które mogą obniżyć motywację do nauki i wiarę we własne siły. Niepowodzenia szkolne u dzieci jąkających się wynikają głównie ze swoistości zaburzenia - "dziecko jąkające się ma ograniczone możliwości wykazania się swoją wiedzą w warunkach lekcyjnych np. odpowiedzi ustne" (red. G.Miłkowska-Olejniczak, 2000, s.341). Ograniczona aktywność podczas lekcji obniża rezultaty uczenia się i sprawia wrażenie jakoby uczeń był nieprzygotowany do lekcji. Przeżywany lęk przed mówieniem dezorganizuje procesy poznawcze, obniża sprawność spostrzegania, powoduje trudności w skupianiu się i myśleniu. Często tak niekorzystnej sytuacji sprzyjają niewłaściwe postawy nauczycieli, którzy zamiast wspierać dziecko i motywować do nauki potęgują u uczniów jąkających lęk przed mówieniem.

Trudności w nauce mają też dzieci z opóźnionym rozwojem mowy. Uzyskany przez dzieci stopień rozwoju mowy stanowi jedno z kryteriów dojrzałości szkolnej. Opanowanie systemu językowego oraz sprawne posługiwanie się nim decydować będzie w znacznym stopniu o uzyskanych wynikach w nauce takich dzieci. Ubogi słownik oraz wadliwa konstrukcja gramatyczna zdań uniemożliwiające budowanie wypowiedzi słownej, jak również utrudniające jej rozumienie, łącząc się z dłużej trwającymi niepowodzeniami szkolnymi, często powoduje obniżenie się ogólnego ilorazu inteligencji (H.Spionek, 1965, s.162).

Dzieci z zaburzeniami mowy funkcjonują w szkole zazwyczaj poniżej swoich możliwości. Świadome swojej wady cały wysiłek kierują na przebrnięcie przez wypowiedź upraszczając jej treść, formę i nie wyrażając w pełni swoich myśli.

Zaburzenia mowy dają się uchwycić już w pierwszych kontaktach z grupą. Rozpoznanie i określenie zaburzeń u podopiecznych stanowi początek działań nauczyciela. Znając problemy dziecka o zaburzonej mowie, należy czuwać nad atmosferą w klasie. By nie dopuszczać do sytuacji upokarzających je. W przypadku dostrzeżenia takich symptomów należy przeprowadzić w klasie zajęcia np.: na temat wad w ogóle, bo ma je przecież każdy i dość łatwo znajdzie je w sobie. Nikt przecież nie jest ideałem Powinno się to uświadomić uczniom, że człowieka szanuje się za jego zalety, a ma je przecież każdy, i należy tak postępować by nikomu nie sprawiać przykrości (E.M.Skorek, 2002, s.70).

Literatura:
1. G. Miłkowska-Olejniczak, Pedagogika wobec przemian i reform oświatowych. Zielona Góra 2000.
2. E. M. Skorek, Dzieci z zaburzeniami mowy w klasie szkolnej. [ w: ] Nauczyciele i rodzice. Praca zbiorowa pod kierunkiem naukowym J. Nowosad. Uniwersytet Zielonogórski. Zielona Góra 2001.
3. B. Sawa, Dzieci z zaburzeniami mowy. WSiP. Warszawa 2001.
4. H. Sionek, Zaburzenia rozwoju ucznia a niepowodzenia szkolne. PWN. Warszawa 1965.
5. E. Stecko, Zaburzenia mowy dzieci. Warszawa 1994.
6. R. Byrne, Pomówmy o zacinaniu.WSiP. Warszawa 1989.

Katarzyna Gasztkowska


Zaświadczenie online



numer online: 106 gości

reklama