Publikacje edukacyjne
strona główna  archiwum  dziedziny  nowości  zasady  szukaj  pomoc  poczta  redakcja 
               

 

Publikacja nr
3318
rok szkolny
2005/2006

 
Archiwum publikacji
w serwisie Publikacje edukacyjne

Woda wspólnym naszym dobrem

W minionym roku szkolnym 2005/2006 pracowałam z najmłodszymi dziećmi, których przygoda z przedszkolem rozpoczęła się we wrześniu 2005r.

Głównym zadaniem placówki na rok szkolny 2005/2006 była edukacja ekologiczna w przedszkolu. Chciałabym podzielić się moimi doświadczeniami z tej problematyki.

Ekologia jest bardzo szerokim tematem, dlatego skupię się na zagadnieniu kształtowania postawy dzieci od najmłodszych lat w kierunku ochrony wód.
Z doświadczenia wieloletniej pracy w przedszkolu wiem, że "maluszki" mają silną i nieodpartą potrzebę zabaw z wodą. Uwielbiają się brzechtać, chlapać, pryskać, a szczególnie zajmującym zajęciem dla nich jest opłukiwanie rączek pod bieżącą wodą, przy czym zwykle nie mają nawyku zakręcania kranu po skończonej czynności. W takich sytuacjach często dochodzi do marnowania wody, bez której nie istniałoby życie, znikłby przemysł, człowiek umarłby z pragnienia i chorób powstałych z brudu... Mając świadomość, iż zużycie wody uzależnione jest miedzy innymi od zwyczajów i poziomu kulturalnego ludności, podejmuję działania zmierzające do kształtowania właściwych nawyków oraz podnoszenia świadomości dzieci. Natomiast wszystkie zajmujące moich przedszkolaków potrzeby dotyczące zabawy z wodą, zaspokajam stwarzając im do tego odpowiednie warunki (wanienki z wodą ustawione w klasie na podłodze) które służą, z jednej strony prowadzeniu zabawy, z drugiej natomiast, przeprowadzaniu doświadczeń (np. z powietrzem). Dużym ułatwieniem w mojej pracy jest spontaniczne zaciekawienie przedszkolaków zjawiskami przyrody. Wykorzystuję te zaciekawienia umożliwiając ukierunkowane obserwacje, dokonywanie porównań, wyciąganie wniosków, a także formułowanie wypowiedzi z tym związanych. Zajęcia z zakresu ekologii towarzyszą mojej pracy przez cały rok, co ułatwia kształtowanie ich stosunku do otaczających zjawisk, wpływa na radosną atmosferę, oraz sprzyja rozwojowi umysłowemu dzieci.

W marcu prowadziliśmy kalendarz pogody, na którym, za pomocą znaków graficznych, zaznaczaliśmy aktualny stan pogody. Każdego dnia zwracałam uwagę dzieci na aurę, przypominałam o obserwacjach, omawialiśmy dokładnie, które z zamieszczonych propozycji graficznych są właściwe w danym dniu, a na których konieczne są uzupełnienia. W czasie tych działań, dzieci spostrzegły, że czasami chmury są jasne i wówczas przebłyskuje słońce a czasami ciemne i wtedy pada śnieg albo deszcz. Opady deszczu obserwowaliśmy przez okna, próbowaliśmy dojrzeć kroplę, jak spływa po szybie, podsłuchiwaliśmy i naśladowaliśmy dźwięki, jakie one wydawały (stuk-puk, kapu-kap, chlapu-chlap, szsz). Dzieci opowiadały, jak krople uderzają o szyby, parapet, a w drodze do przedszkola, o parasolki i kaptury. Porównywaliśmy do innych źródeł dźwięków. Nazywaliśmy rodzaj padającego deszczu (ulewa, kapuśniaczek, mżawka), określaliśmy deszczowe dni (ponury, smutny, szary, zimny), nazywaliśmy, co robi deszcz (kapie, leje, pada, zacina, mży). Zastanawialiśmy się również, jaki byłby świat, gdyby padały kolorowe deszcze i malowaliśmy na dużej powierzchni kartonu wielobarwny deszcz.
Ponadto, w czasie wiosennych spacerów, zwracałam uwagę dzieci na kałuże. Z okna naszej sali mieliśmy możliwość obserwowania kałuży na chodniku przed budynkiem przedszkola. W słoneczne dni kałuża szybko zniknęła i dzieci zastanawiały się gdzie ona jest. Nie potrafiły wyjaśnić tego zjawiska.
Aby ułatwić im rozwiązanie tej zagadki, przygotowałam doświadczenie: do dwóch naczyń o skrajnej różnej powierzchni, wlaliśmy taką samą ilość wody i postawiliśmy na parapecie w pobliżu kącika przyrody. Codziennie podchodziliśmy sprawdzać, co się dzieje w naczyniach. Dzieci bardzo pilnie i ostrożnie prowadziły obserwacje. Po kilku dniach woda oczywiście wyparowała i nawilżyła powietrze w sali (podobnie robimy zima w domach, w których są kaloryfery). Wówczas wykorzystując pomoce do tablicy flanelowej (błękitna i ciemna chmura, różnej wielkości krople deszczu, fragment lasu, góry, rośliny, rzeka i jezioro) zapoznałam dzieci z przygodami kilku kropel wody w oparciu o utwory: H.Bechlerowej "Jedna srebrna kropla" oraz "Niezwykłe przygody kropelek wody" B.Waglewskiej, ilustrowane sylwetami. W ten sposób dzieci poznały cyrkulację wody w przyrodzie i odkryły tajemnicę "zniknięcia" kałuży.
Wiosną prowadziliśmy również inne doświadczenia. Na stoliku ustawiałam dwie skrzynki: do jednej wsypaliśmy ubitą ziemię, do drugiej pulchną. Najpierw jedno dziecko wlewało wodę do skrzynki z ubitą ziemią a po chwili, drugie dziecko wlewało wodę do skrzynki z pulchną ziemią i wszyscy obserwowaliśmy, co się dzieje z wodą, gdzie wsiąka szybciej, na jakim podłożu: miękkim, czy twardym. Dzieci nie miały większych trudności z wyciągnięciem odpowiednich wniosków. Stwierdziły, że woda na ubitej, twardej powierzchni utrzymuje się dłużej, a w miękką, nie ubita ziemię wsiąka natychmiast. Ziemię w skrzynkach wykorzystaliśmy do siania kwiatów i sadzenia warzyw (cebula, pietruszka), co pozwoli nam na prowadzenie kolejnych doświadczeń, np. znaczenie wody dla życia roślin.
Następne doświadczenie ze wzglądów bezpieczeństwa, dzieci jedynie mogły oglądać. Naszykowałam dwie szklaneczki i dwa talerzyki. Do jednej szklanki wlałam gorącą wodę i przykryłam talerzykiem, do drugiej dziecko nalało zimna wodę i również przykryło talerzykiem. Dzieci w skupieniu obserwowały, co się dzieje? Kolejne podnoszenia talerzyków pozwoliły stwierdzić, że w pierwszej szklance woda paruje i na talerzyku są krople, a drugi talerzyk jest suchy. Wtedy wspólnie próbowaliśmy wyjaśnić, kiedy tworzą się krople (gdy para powstała z podgrzania wody jest oziębiana), a kiedy one spadają (gdy jest zimniej). Tak też powstaje deszcz. Obserwowaliśmy zjawisko parowania i gromadzenia się pary. Dzieci mogły wyciągnąć wnioski, że przy wyższej temperaturze woda paruje szybciej (kiedy były dni cieplejsze, woda z naszej kałuży parowała szybciej).
Z opowiadania o wędrówce kropelek wody, którym dzieci były bardzo zainteresowane, dowiedziały się, że kropla wpłynęła do domu przez rury wodociągowe, a po jej zużyciu odpłynęła kanałami do oczyszczalni ścieków, gdzie poddana została "myciu" i "czyszczeniu" i ponownie wróciła do rzeki. Ta część opowiadania ułatwiła dzieciom zrozumienie konieczności oszczędzania każdej kropli wody. Chciałabym tu powiedzieć, że od tej chwili "maluszki" zawsze zakręcają wodę w kranie, ale to byłaby nieprawda. W kilka chwil po zakończeniu tych zajęć wszyscy pamiętali o oszczędnościach, ale już po niedługim czasie tych pamiętających było niewiele. Nawyków nie wprowadza się z dnia na dzień. Konieczna jest systematyczna i rozłożona w czasie praca, systematyzująca i utrwalająca wiadomości, aby osiągnąć zamierzony cel. Z pewnością będę wracała do tych opowiadań, choćby fragmentarycznie, codziennie, jeszcze kilka miesięcy.

Małgorzata Gumińska
Przedszkole Publiczne Nr 2
w Dąbrowie Tarnowskiej


Zaświadczenie online



numer online: 35 gości

reklama