Publikacje edukacyjne
strona główna  archiwum  dziedziny  nowości  zasady  szukaj  pomoc  poczta  redakcja 
               

 

Publikacja nr
2498
rok szkolny
2005/2006

 
Archiwum publikacji
w serwisie Publikacje edukacyjne

Szkoła masowa a praktyka

Mówimy. Ale czy rzeczywiście mamy coś do powiedzenia? Słowo staje się użyteczne, gdy ma coś ważnego do przeniesienia, gdy oczekuje się od niego pożądanej reakcji czy sygnału, gdy prowadzi do czynu, wywołania radości lub zamyślenia, gdy daje orientację w życiu. W każdym przypadku ma być przemyślane i wyliczone. Tego i jeszcze więcej można nauczyć się pracując w szkole z młodzieżą, która jest dziś ogromnym wyzwaniem dla nauczyciela. Czy to w pracy indywidualnej, zespołowej, czy grupowej, słowa odgrywają ogromną rolę. Przyglądam się i przysłuchuję, jak również obserwuję działania uczniów. Widzę jak ważna jest umiejętność prowadzenia zajęć w grupie, stosowanie i wykorzystywanie metod aktywizujących, które wzbogacają i urozmaicają zajęcia, które zaciekawiają i pobudzają do dalszego działania. Narzekamy jaka ta dzisiejsza młodzież jest, ale ilu nauczycieli robi coś więcej ponadto, że przychodzą do pracy przerobić zaplanowany materiał. Pozostaje tylko pytanie w jaki sposób. Wszyscy słuchają narzekań nauczycieli a młodzież, a kto słucha narzekań młodzieży na nauczycieli?

Zaczęłam się uczyć organizować uczniom czas, który spędzają w szkole. Oni potrzebują słowa, gestu, czasu. Biorąc do ręki książkę Jerzego Szmagalskiego "Przewodzenie małym grupom. Działania grupowe", można mieć nadzieję, że wreszcie ukazała się odpowiedź na oczekiwania wielu ludzi, którzy chcą pracować z grupami, prowadzić zajęcia, aktywizować do samodzielnego działania. Zaczynając czytać tę książkę uświadomimy sobie, że w dalszym ciągu stoimy u progu tajemnicy pomimo wielu lat badań i doświadczeń na polu działań grupowych. Wciąż brakuje "złotego środka" jakim jest wyidealizowane spojrzenie na pojęcie "grupy".

Po przeczytaniu książki rozglądamy się dookoła siebie i co widzimy? Każdego dnia uczestniczymy w spotkaniach z różnymi grupami: szkoła, dom, znajomi. W kontekście powyższej uwagi należy postawić sobie pytanie, co prezentowana książka wnosi nowego, skoro i tak wszyscy potrafimy wchodzić w konfrontacje z grupą? "Przewodzenie małym grupom" jest dużą pomocą przy organizowaniu pracy z grupą. To, w jaki sposób my będziemy się porozumiewać z innymi, będzie świadczyło o powodzeniu w naszej pracy. Nie wystarczy bowiem porozumiewać się, ale trzeba zadbać o skuteczne porozumiewanie się w grupie.

Autor uświadamia, że konflikty są nie tylko nieuniknione, ale są nawet potrzebne, gdyż brak konfliktów oznacza stagnację. Bardzo zaskoczył mnie fakt, że konflikt można i należy wykorzystać przy kształtowaniu umiejętności rozmowy, dyskusji czy kompromisu. Zawód nauczyciela bardzo szybko prowadzi do rutyny. Wydaje się często, że po studiach pedagogicznych już wiemy wszystko i nie potrzebujemy pomocy. Nic bardziej zgubnego. Jestem młodym nauczycielem i to czego chcę uniknąć to rutyna. Przecież człowiek cały czas ulega procesowi rozwoju i wciąż rodzą się nowe pytania i trudności, a tym bardziej, że mamy do czynienia z różnymi grupami.

Pracując w szkole masowej doświadczyłam tego, że wszyscy różnimy się między sobą umiejętnościami komunikacyjnymi. Każdego z nas można poprawiać i udoskonalać. Żyjemy w czasach, kiedy umiejętności komunikacyjne bardzo zyskały na znaczeniu w życiu społecznym. To, czy umiemy sprawnie komunikować się z innymi, decyduje często o powodzeniu wielu naszych przedsięwzięć. Dlatego też, aby uniknąć licznych nieporozumień, konfliktów, które często mają miejsce w pracy z młodzieżą, niemalże obowiązkiem jest odkrywanie co robić, aby komunikacja z innymi była owocna.

Chciałam pracować grupą osób niepełnosprawnych, czy upośledzonych umysłowo. Różne są przyczyny i rodzaje niepełnosprawności. Tego uczono mnie na Pedagogice Specjalnej. Los okazał się być przewrotny i trafiłam do szkoły masowej. I ta szkoła stawia przede mną nowe wyzwania na polu integracji. Tu też są uczniowie, którzy potrzebują odkrywać na czym polega życie niepełnosprawnych, że nie są oni grupą do odizolowania, ale do zaakceptowania. W szkole masowej są też uczniowie niepełnosprawni, którzy potrzebują naszej akceptacji i zrozumienia otoczenia, i to są właśnie wyzwania dla pedagogów. Mają być oni nie tylko nauczycielami, ale przede wszystkim wychowawcami, którzy pokażą klasie, że pomimo problemów z widzeniem, ze słuchem, czy ograniczeń ruchowych można w życiu wiele osiągnąć. Można być profesorem na uniwersytecie, informatykiem w dobrze prosperującej firmie, można być szefem tej firmy. Wcześniej wspomniałam o "inności" ludzi niepełnosprawnych. A może tak naprawdę, to my, bardziej skomplikowani stanowimy tę część społeczeństwa określaną jako "inni". Jedno jest pewne, to jakie będą w społeczeństwie przeważały postawy wobec osób niepełnosprawnych należy do zadań pedagogów.

Edyta Borowicz-Czuchryta
Gimnazjum nr 2 im. H. Sienkiewicza
w Lubartowie


Zaświadczenie online



numer online: 54 gości

reklama