Publikacje edukacyjne
strona główna  archiwum  dziedziny  nowości  zasady  szukaj  pomoc  poczta  redakcja 
               

 

Publikacja nr
2433
rok szkolny
2005/2006

 
Archiwum publikacji
w serwisie Publikacje edukacyjne

Jak bawić się z 6-latkiem w liczenie

Bardzo często obserwujemy jako dorośli podejmowane przez dziecko liczne próby liczenia "wszystkiego", co widzi w najbliższym otoczeniu. Nie zawsze jest to liczenie prawidłowe, a my rodzice, chcielibyśmy, by dziecko liczyło od razu pod nasze dyktando.

Nigdy nie nauczymy dziecka liczyć poprzez słowa. Umiejętność liczenia kształtuje się przez wiele lat i nie odbywa się w formie krótkich lekcji, podczas których dziecko obserwuje sposób liczenia prezentowany przez dorosłego. A ponadto, słucha jego wyjaśnień.

Rodzic powinien stwarzać dziecku sytuacje do samodzielnego liczenia różnych przedmiotów. Jeżeli dziecko liczy (z przeskakiwaniem), nie należy mu wyjaśniać i tłumaczyć obowiązujących zasad, reguł związanych z liczeniem. Dziecko potrzebuje bardzo wielu doświadczeń, w trakcie których samo dostrzeże te zasady.

Aby wprowadzić swoje dziecko w świat liczenia wykorzystujmy codzienne, życiowe sytuacje.


REKLAMA

Należy jednak pamiętać o kilku zasadach:
- wskazujcie ręką każdy liczony przedmiot i nadajcie mu nazwy kolejnego liczebnika,
- wymienianjcie liczebniki w stałej kolejności,
- dbajcie, aby nie pomijać żadnego przedmiotu, ani nie liczyć podwójnie,
- uświadamiajcie dziecku, że ostatni z wymienionych liczebników określa liczbę liczonych przedmiotów,
- pokażcie mu, że może liczyć od strony lewej do prawej i z prawej do lewej, a wynik się nie zmieni zawsze jest tyle samo.

A oto przykłady kilku codziennych sytuacji, które mogą być znakomitymi okazjami do ćwiczeń (zabaw) w liczeniu.

1. Idziemy z dzieckiem z przedszkola do domu. Po drodze mijamy rosnące drzewa. Możemy zachęcić dziecko do ich policzenia. W czasie liczenia zwrócimy uwagę na to, aby każde drzewo było dotknięte ręką i otrzymało nazwę kolejnego liczebnika. Możemy liczyć: przejeżdżające samochody, mijających nas ludzi. Jeżeli dziecko będzie miało kłopot z podaniem nazwy kolejnego liczebnika, po prostu mu podpowiemy.

2. Dzieci chętnie zbierają liście, kasztany, żołędzi. Jest to znakomita okazja do policzenia swoich "skarbów". Trudno policzyć kasztany w koszyczku, gdy jeden leży na drugim, zaproponujmy dziecku wyjęcie kasztanów z koszyczka i ułożenie ich w szereg (jeden obok drugiego). Będzie łatwiej je policzyć.

3. Rodzice często łączą spacer z zakupami. Jest to doskonała okazja do przeliczenia zakupionych rzeczy.

4. Po przyniesieniu zakupów do domu prosimy dziecko np. o policzenie osobno np. kupionych jabłek: zielonch, osobno czerwonych, a potem wszystkich razem.

5. Generalne porządki to też okazja do wspólnej zabawy i wspólnego liczenia. Dziecko na jednej półce może ustawić tylko misie, zajączki i pieski, a więc zabawki pluszowe. Na drugiej tylko książki. Na trzeciej różne pojazdy. Po uporządkowaniu zabawek liczymy: ile jest misiów, ile zajączków, a ile piesków? Dobrze jest też wiedzieć, ile jest wszystkich zabawek pluszowych razem? W ten sam sposób liczymy pojazdy i książki. Możemy zapytać dziecko: na której półce są zgromadzone zabawki pluszowe, a na której znajdują się książki? W opisywanej sytuacji liczenie przedmiotów połączone jest z porządkowaniem, a więc klasyfikacją.

We wszystkich opisywanych sytuacjach osoba dorosła organizowała sytuację i kierowała czynnościami dziecka tak, aby miało ono okazję do samodzielnego liczenia.

Dzieci w wieku przedszkolnym chętnie liczą różne przedmioty i potrafią pokazać na palcach, ile czego jest.

Marzena Tomkiel


Zaświadczenie online



numer online: 54 gości

reklama