Publikacje edukacyjne
strona główna  archiwum  dziedziny  nowości  zasady  szukaj  pomoc  poczta  redakcja 
               

 

Publikacja nr
2312
rok szkolny
2005/2006

 
Archiwum publikacji
w serwisie Publikacje edukacyjne

Przemiany obyczajowe w Polsce po roku 1989. Czy grozi nam amerykanizacja ?

Rok 1989, jako rok "okrągłego stołu" i pierwszych wolnych wyborów w Polsce, oznaczał nie tylko zmiany w wielkiej polityce. Okazał się być przełomem w życiu codziennym Polaków. Oznaczał otwarcie granic i swobodę podróżowania, dawał możliwość poznawania nowych idei i stylów życia. Polska, która kolejny raz "weszła do Europy", stanęła wobec przemian politycznych, gospodarczych, technologicznych, ale i kulturowych. Wejście do Europy oznaczało jednocześnie zaistnienie w "globalnej wiosce" - jak bywa nazywana od pewnego czasu nasza planeta. Proces globalizacji, który jest przez jednych uznawany za kolejny, naturalny szczebel rozwoju cywilizacji, przez innych jest krytykowany i odrzucany. Ci pierwsi twierdzą, że polega on na wymianie wartości ze strony równoprawnych kultur, społeczeństw, czy narodów. Ci drudzy uważają, że globalizacja to nic innego jak amerykanizacja (coca-colizacja, macdonaldyzacja), że jest to jednostronny eksport kultury Stanów Zjednoczonych na cały świat, możliwy dzięki przewadze tego państwa na świecie. A, że wyznacznikiem tego procesu jest zysk, a nie wartość artystyczna, więc wpływa to negatywnie na poziom kultury. Podkreślane są przez nich ekonomiczne korzenie tego procesu. Można nawet spotkać takie określenie jak "kultura McWorld". Nie ulega przy tym wątpliwości, że jednym z najistotniejszych czynników globalizacji jest zmiana społeczna i kulturowa, wynikająca z gwałtownego rozwoju nowych technologii, w szczególności informacyjnych. Drugim ważnym elementem jest olbrzymia rola mediów, dzięki którym możemy uczestniczyć w każdym ważnym wydarzeniu. One też wpływają na nasze widzenie świata.

Niniejsze refleksje dotyczyć mają wąskiego odcinka tego zjawiska, a mianowicie przemian kulturowych i obyczajowych zachodzących w Polsce po roku 1989. Piętnaście lat to za krótki okres na trwałe przemiany, tym niemniej można zauważyć pewne tendencje. Trudno też odpowiedzieć na pytanie, na ile ewentualne zmiany są trwałe, a na ile są modą, która przeminie.


REKLAMA

Z wielu względów grupą najbardziej podatną na zmiany jest młodzież. Wynika to z naturalnego, w tym wieku, buntu wobec starszych. A przejawem tego buntu może być odrzucanie ich wartości i szukanie własnych. Powodem jest też naturalna ciekawość świata, chęć określenia własnej tożsamości. Szczególnie wyróżnia się tu grupa dzisiejszych gimnazjalistów, osób między 13 a 15 rokiem życia (a więc urodzonych po roku 1989). Z drugiej strony jeszcze spory wpływ na ich życie mają rodzice (tradycje rodzinne). Dlatego też obserwując tę grupę można określić, czy i jakie przemiany zachodzą w sferze kultury i obyczajów w całym społeczeństwie, a przynajmniej jaki jest kierunek tych zmian. Szczególnie interesująca byłaby próba odpowiedzi na pytanie o identyfikację polskiego społeczeństwa, jego wartości narodowe, dziedzictwo kulturowe, tradycje, życie codzienne. Na ile nasze życie społeczne uległo obcym wpływom, a zwłaszcza wpływom amerykańskim. Ci młodzi ludzie niedługo wejdą w dorosłe życie. To, czego się teraz nauczą, jakie tradycje przyjmą za swoje, będą przekazywali dalej.

W Zespole Sportowych Szkół Ogólnokształcących pracuję od roku 1988. Zbiegło się to w czasie z przełomem "okrągłego stołu". Już wtedy obserwowałam zafascynowanie młodzieży faktem otwarcia Polski na świat. Potrafili oglądać nocne (na żywo) transmisje amerykańskiej ligi koszykówki i żywo o tym dyskutować. Nie znając dobrze języka angielskiego potrafili wymienić nazwiska najlepszych graczy. Na lekcje przychodzili niewyspani i nie nauczeni, ale wyniki meczy, miejsca zespołów w tabeli znali bardzo dobrze. (Choć muszę dodać, że moda na koszykówkę minęła dość szybko.) Zafascynowani byli możliwością słuchania muzyki zachodnich wykonawców i oglądania ich w polskiej telewizji. Szczyt popularności przeżywała wówczas stacja muzyczna MTV - na jej wzór powstawały polskie programy. Komentowali oglądane seriale - najczęściej amerykańskie (że wspomnę największy szlagier - "Dynastię"). Był to zresztą początek popularności u nas telenoweli i "oper mydlanych", a wkrótce i "reality show"(!) oglądanych przez całe rodziny. Wkrótce też pojawiły się po raz pierwszy nowe święta - na przykład Walentynki. Zapanowała moda na bywanie w budowanych wówczas restauracjach sieci McDonald`s. Zmieniały się również nasze miasta. Swoje przedstawicielstwa otwierały największe banki, sieci sklepów. Zaczęła bombardować nas reklama (billboardy). W kinach zaczął dominować film amerykański. Te fascynacje objęły także modę. Zmianie uległa prasa młodzieżowa - nie tylko pod względem ilości tytułów, ale i proponowanych treści. Wśród młodzieży zaczęły upowszechniać się również różnego rodzaju subkultury. Najliczniejszymi byli wówczas: haevymetalowcy, depechowcy, szalikowcy, punki, skini. Potem pojawili się graficiarze, rolkarze , raperzy. Są też subkultury swoiste dla naszej części Europy - dresiarze, blokersi. Przy czym w naszej szkole przynależność do subkultur była zjawiskiem marginalnym, dotyczyła pojedynczych osób. Być może czynne uprawianie sportu, wyjazdy na zawody czy zgrupowania, wypełniało potrzebę bycia w grupie i nasza młodzież nie szukała już innych. Jak widać zmiany następują cały czas (np. wydaje się jakby moda na graffitti powoli przemijała, dziś raczej został wandalizm). I można sobie postawić pytanie - na ile te zmiany są trwałe, na ile chwilowe i powierzchowne. Wszak globalizacja nie dotyczy tylko Polski, ulegają jej inne państwa i narody, również te o bogatej kulturze.

Jako narzędzie do zbadania zagadnienia posłużyła mi przede wszystkim ankieta (załącznik nr 1). Dominowały w niej pytania otwarte - aby nie sugerować odpowiedzi. Dodatkowym źródłem informacji była obserwacja i rozmowy przeprowadzane z uczniami. W ankiecie pytałam o rodzinne tradycje i zwyczaje, sposób spędzania wolnego czasu, ulubione postacie, muzykę. Ankieta została przeprowadzona w klasach I-III gimnazjum, objęła łącznie 140 osób. Stanowi to połowę uczniów naszego gimnazjum. ZSSO na poziomie szkoły podstawowej i gimnazjum nie jest szkołą rejonową. Uczęszczają do nas osoby mieszkające w całym Trójmieście i w jego okolicach - od Wejherowa po Pruszcz Gdański. Stąd wyniki mogą mieć charakter reprezentatywny, nie opisują jakiegoś zamkniętego środowiska lokalnego.

Aby lepiej usystematyzować zebrane informacje zapoznałam się z kilkoma opracowaniami poruszającymi interesujące mnie problemy. Lektury te podaję w bibliografii na końcu pracy.

(...)

Publikacja dostępna na naszej płycie CD
Płyta kompaktowa
serwisu Publikacje edukacyjne

Anna Wolińska
Zespół Sportowych Szkół Ogólnokształcących w Gdańsku


Zaświadczenie online



numer online: 62 gości

reklama