Publikacje edukacyjne
strona główna  archiwum  dziedziny  nowości  zasady  szukaj  pomoc  poczta  redakcja 
               

 

Publikacja nr
13434
rok szkolny
2018/2019

 
Archiwum publikacji
w serwisie Publikacje edukacyjne

O dylematach ucznia klasy ósmej szkoły podstawowej w zakresie wyboru dalszej drogi kształcenia

Pamiętam do dziś, jak będąc uczniem klasy ósmej szkoły podstawowej nie mogłem w żaden sposób zdecydować się, co dalej. Pomimo wielu rozmów z pedagogiem szkolnym, rozwiązywaniu różnych testów predyspozycji zawodowych, im bliżej było do końca terminu składania dokumentów do szkoły średniej, tym większy mętlik miałem w głowie. Ponieważ planowałem studia, więc trzeba było jak najszybciej odpowiedzieć sobie na kilka pytań: liceum czy technikum? Jeżeli liceum, to które i jaki profil? Jeżeli technikum, to które i jaki zawód? Postawiłem na kształcenie zawodowe, chociaż do dziś nie jestem przekonany co do swojej decyzji.
Obecnie wielu uczniów klas ósmych szkół podstawowych ma podobne dylematy. Czy mając lat czternaście albo piętnaście można w sposób racjonalny decydować już o swojej przyszłości? Moim zdaniem nie. Konsekwencją takich decyzji jest częste przenoszenie się uczniów z jednej szkoły do innej, albo ukończenie liceum z przekonaniem, że lepsze byłoby technikum, bądź na odwrót. Może również zdarzyć się sytuacja, że bardzo zdolny absolwent szkoły podstawowej, który w przyszłości planuje studia, chciałby najpierw zdobyć zawód, który można zdobyć będąc wyłącznie uczniem szkoły branżowej I stopnia. Zamiar podjęcia edukacji przez niego w tej szkole na pewno nie zyska akceptacji jego rodziców. Dlatego też uważam, że należałoby podjąć działania mające na celu odroczenie konieczności podejmowania takich decyzji przez młodych ludzi możliwie jak najpóźniej. Jednak to wiązałoby się z kolejną rewolucją w systemie szkolnictwa ponadpodstawowego w Polsce.


REKLAMA

Chciałbym w tym artykule zaprezentować moje pomysły na taką rewolucję. Być może jest to myślenie utopijne, jednak wiele wizji uważanych za całkowicie nieracjonalne, po pewnym czasie stawało się faktem.

W mojej wizji nastolatek kończący szkołę podstawową miałby do wyboru tylko dwie szkoły:
a) dwuletnią szkołę kształcenia ogólnego;
b) trzyletnią szkołę kształcenia ogólnego.
Pomijam tutaj kształcenie specjalne i artystyczne.
Uczeń pobierający naukę w dwuletniej szkole kształcenia ogólnego uczyłby się wyłącznie niewielkiej ilości przedmiotów ogólnokształcących w zminimalizowanym zakresie podstawowym takim, jak ma to obecnie miejsce w szkołach branżowych I stopnia. Ukończenie takiej szkoły nie uprawniałoby do przystąpienia do egzaminu maturalnego a absolwent w dalszym ciągu posiadałby wykształcenie podstawowe. Nauka w tej szkole odbywałaby się w formie dziennej (5 dni w tygodniu) lub zmodyfikowanej stacjonarnej (2 lub 3 dni w tygodniu). Szkołę tę wybieraliby również młodociani pracownicy zatrudnieni u pracodawców w celu przygotowania zawodowego.
Uczeń pobierający naukę w trzyletniej szkole kształcenia ogólnego uczyłby się wyłącznie przedmiotów ogólnokształcących, w tym dwóch, ustalonych przez szkołę dla każdego oddziału, w zakresie rozszerzonym. Absolwent tej szkoły posiadałby wykształcenie średnie i mógłby przystąpić do egzaminu maturalnego. Nauka w tej szkole odbywałaby się w formie dziennej. Ponieważ kształcenie trwałoby tylko trzy lata:
a) należałoby znacząco "odchudzić" podstawę programową kształcenia ogólnego a nawet usunąć niektóre przedmioty, zaś w ramowych planach nauczania wyraźnie wyeksponować przedmioty realizowane w zakresie rozszerzonym, aby wreszcie odejść od uczenia się wszystkiego po trochu i przejść do uczenia się specjalizowanego;
b) zajęcia dydaktyczno-wychowawcze w klasie trzeciej kończyłyby się dopiero w ostatni piątek przed 16. maja, zaś egzamin maturalny rozpoczynałby się w pierwszy poniedziałek po 15. maja.
Poza tym podstawę programową kształcenia ogólnego należałoby tak skonstruować, aby maksymalnie 70% lekcji w cyklu wynikających z ramowych planów nauczania nauczyciel przeznaczał na realizację treści z podstawy programowej a pozostałe lekcje na ustalone przez siebie treści związane z danym przedmiotem i ewentualnie realizowanymi w tym oddziale przedmiotami w zakresie rozszerzonym.
Zarówno dwuletnia jak i trzyletnia szkoła kształcenia ogólnego funkcjonowałyby również jako szkoły dla dorosłych, w których nauka odbywałaby się w formie zaocznej.
Kształcenie zawodowe realizowane by było przez szkoły kształcenia zawodowego przeznaczone dla absolwentów dwuletnich i trzyletnich szkół kształcenia ogólnego, które prowadziłyby roczne kwalifikacyjne kursy zawodowe, każdy z jednej kwalifikacji zawodowej. Nauka odbywałaby się w formie dziennej. Szkoły same ustalałyby sobie kwalifikacje. Likwidujemy w ten sposób pojęcie zawodu, aby uczeń miał pełną swobodę w wyborze kwalifikacji zawodowych, które chciałby zdobyć. Przy czym należałoby w podstawie programowej kształcenia zawodowego tak opisać treści nauczania do poszczególnych kwalifikacji zawodowych, aby kwalifikacje te były od siebie całkowicie niezależne.
Absolwent dwuletniej szkoły kształcenia ogólnego niebędący młodocianym pracownikiem, przynajmniej do ukończenia 18. roku życia, rozpoczynałby naukę w szkole kształcenia zawodowego, ale miałby do dyspozycji tylko niektóre kwalifikacje zawodowe, na przykład odpowiadające obecnym kwalifikacjom wyodrębnionym w zawodach nauczanych w szkołach branżowych I stopnia. Osoba taka po uzyskaniu pierwszego certyfikatu kwalifikacji zawodowej posiadałaby wykształcenie zasadnicze branżowe i mogłaby w kolejnych latach zdobywać kolejne certyfikaty kwalifikacji zawodowych.
Absolwent trzyletniej szkoły kształcenia ogólnego posiadałby wykształcenie średnie i przynajmniej do ukończenia 18. roku życia, albo mógłby pójść na studia, jeżeli uzyskałby świadectwo dojrzałości, albo rozpoczynałby naukę w szkole kształcenia zawodowego i miałby do dyspozycji wszystkie kwalifikacje zawodowe. Po uzyskaniu pierwszego certyfikatu kwalifikacji zawodowej posiadałby już wykształcenie średnie branżowe i mógłby w kolejnych latach zdobywać kolejne certyfikaty kwalifikacji zawodowych.


REKLAMA

Kształcenie ustawiczne obejmowałoby szkoły dla dorosłych oraz kształcenie w formach pozaszkolnych.
Do form pozaszkolnych należałyby:
a) turnus dokształcania teoretycznego młodocianych pracowników;
b) kurs uzupełniający kształcenia ogólnego;
c) kurs rozszerzający kształcenia ogólnego.
Placówka kształcenia ustawicznego mogłaby prowadzić:
a) szkoły dla dorosłych (forma dzienna lub zaoczna);
b) kurs uzupełniający kształcenia ogólnego (forma dzienna lub zaoczna);
c) kurs rozszerzający kształcenia ogólnego (forma zaoczna).
Centrum kształcenia zawodowego mogłoby prowadzić:
a) turnus dokształcania teoretycznego młodocianych pracowników (forma dzienna);
b) roczne kwalifikacyjne kursy zawodowe, każdy z jednej kwalifikacji zawodowej (forma zaoczna).
Absolwent dwuletniej szkoły kształcenia ogólnego będący młodocianym pracownikiem, który chciałby przystąpić do egzaminu zawodowego z kwalifikacji zawodowej ściśle powiązanej z realizowanym u pracodawcy przygotowaniem zawodowym, musiałby najpierw odbyć 3 czterotygodniowe turnusy dokształcania teoretycznego młodocianych pracowników odpowiednio: pierwszego, drugiego i trzeciego stopnia. "Opiekunem" takiego młodocianego pracownika byłby kurator oświaty właściwy ze względu na jego miejsce zamieszkania, który wskazywałby młodocianemu pracownikowi:
a) w zakresie której kwalifikacji zawodowej mógłby odbywać dokształcanie teoretyczne;
b) odpowiednie centrum kształcenia zawodowego do odbycia dokształcania teoretycznego;
c) szkołę kształcenia zawodowego lub centrum kształcenia zawodowego, w którym mógłby zdawać egzamin zawodowy z tej kwalifikacji zawodowej.
Do klasy pierwszej dwuletniej albo trzyletniej szkoły kształcenia ogólnego dla dorosłych mogłaby zostać przyjęta osoba pełnoletnia albo taka, która do 31. grudnia roku, w którym rozpoczęła się nauka w tej klasie osiągnie pełnoletniość i która ma wykształcenie co najmniej podstawowe.
Na roczny kwalifikacyjny kurs zawodowy prowadzony przez centrum kształcenia zawodowego w zakresie dowolnej kwalifikacji zawodowej mogłaby zostać przyjęta osoba pełnoletnia albo taka, która do 31. grudnia roku, w którym rozpoczął się kurs osiągnie pełnoletniość i która ma wykształcenie co najmniej średnie lub średnie branżowe.
Na roczny kwalifikacyjny kurs zawodowy prowadzony przez centrum kształcenia zawodowego w zakresie kwalifikacji zawodowej dopuszczalnej dla absolwentów dwuletniej szkoły kształcenia ogólnego mogłaby zostać przyjęta osoba pełnoletnia albo taka, która do 31. grudnia roku, w którym rozpoczął się kurs osiągnie pełnoletniość i która ma wykształcenie co najmniej zasadnicze branżowe lub zasadnicze zawodowe albo jest absolwentem dwuletniej szkoły kształcenia ogólnego.
Kurs uzupełniający kształcenia ogólnego byłby skierowany do absolwentów dwuletniej szkoły kształcenia ogólnego, którzy chcieliby przystąpić do egzaminu maturalnego, przy czym od ukończenia tej szkoły nie mogłoby upłynąć więcej niż 3 lata. Trwałby na przykład 1,5 roku i obejmowałby te treści z podstawy programowej kształcenia ogólnego dla trzyletniej szkoły kształcenia ogólnego, których nie ma w podstawie programowej kształcenia ogólnego dla dwuletniej szkoły kształcenia ogólnego. Jednakże uczestnik takiego kursu realizowałby tylko jeden przedmiot w zakresie rozszerzonym.
Kurs rozszerzający kształcenia ogólnego byłby skierowany do uczniów klas trzecich lub absolwentów trzyletniej szkoły kształcenia ogólnego albo do uczestników lub osób, które ukończyły kurs uzupełniający kształcenia ogólnego. Realizowałby treści z zakresu rozszerzonego jednego przedmiotu kształcenia ogólnego. Rozpoczynałby się wraz z początkiem roku szkolnego i kończył najpóźniej z końcem kwietnia tegoż roku szkolnego.

To jest moja wizja kształcenia ponadpodstawowego w Polsce. Uważam, że ma dużo zalet, ale zapewne znajdą się również wady a może nawet wewnętrzne sprzeczności. Jednakże bez wizji, nawet najbardziej szalonej, nie będzie postępu.

Rafał Świetlicki
Zespół Szkół nr 1 im. Władysława Grabskiego
w Lublinie


Zaświadczenie online



numer online: 28 gości

reklama