Publikacje edukacyjne
strona główna  archiwum  dziedziny  nowości  zasady  szukaj  pomoc  poczta  redakcja 
               

 

Publikacja nr
12117
rok szkolny
2015/2016

 
Archiwum publikacji
w serwisie Publikacje edukacyjne

Osobista refleksja związana z Treningiem Zastępowania Agresji ART

Po raz pierwszy z Treningiem Zastępowania Agresji ART spotkałem się w 2004 roku podczas konferencji zorganizowanej w Radomiu przez Katolicki Ruch Antynarkotyczny KARAN. Wówczas to idee ART-u przybliżał uczestnikom ks.dr B.P.Rosik. Konferencja ta była połączona z warsztatami, podczas których uczestnicy mieli możliwość poznania tej metody w praktyce oraz zastosowania ART-u w odniesieniu do osób uzależnionych.

Po wspomnianej konferencji i warsztatach, które były moim pierwszy zetknięciem się z ART-em, w mojej głowie pojawiła się myśl: "To ma sens, to jest spójne i logiczne". Jako początkujący psycholog rozwijający swój warsztat pracy, poszukiwałem metody o solidnych fundamentach teoretycznych oraz o udowodnionej skuteczności. Takiej, którą mógłbym zacząć stosować niemal "od zaraz". Już wtedy Trening Zastępowania Agresji ART wydawał mi się czymś godnym uwagi i zachodu, z czego bez wątpienia warto byłoby skorzystać.


REKLAMA

Po radomskich doświadczeniach z ART-em minęło 9 lat zanim trafiłem do Rokosowa na certyfikowany przez warszawski Intytut "Amity" kurs Treningu Zastępowania Agresji ART, prowadzony przez Państwa Morawskich, wspólnie z p. Dorotą Gaić i p. Zbigniewem Potempą.

Na co dzień pracuję jako psycholog, zarówno w kontakcie indywidualnym, jak i grupowym z dziećmi i młodzieżą (szkoła podstawowa, gimnazjum i dom dziecka) oraz z osobami dorosłymi w domu pomocy społecznej. Moi klienci mają od 7 do 97 lat. W realiach szkolnych oraz w codzienności placówki opiekuńczo - wychowawczej dość często spotykam się z różnymi przejawami agresji, które - szczególnie w jej minimalnej formie i przejawach - są niekiedy ignorowane przez nauczycieli i wychowawców, co w efekcie powoduje, że młodzi ludzie idą w agresji o krok dalej i dochodzi do jej eskalacji. W domu pomocy społecznej, w którym mieszkają osoby uzależnione od alkoholu zachowania agresywne i konflikty są niemal na porządku dziennym.

W świetle powyższych doświadczeń ART stanowił dla mnie bardzo ciekawą, obiecującą i mogąca przynieść konkretne efekty metodę korygowania zachowań agresywnych.

Pierwsza sesja ART-u w Rokosowie była dla mnie długo oczekiwaną kontynuacją "radomskiego spotkania z ART-em" w wydaniu KARAN-u. Na samym początku było mi trudno podporządkować się obowiązującym regułom i procedurom. Punkty, konsekwencje i punktualność owszem, są ważne, ale... bez przesady. Dałem sobie wówczas czas na "przerobienie" wszystkiego w warunkach domowych, by stopniowo "opanować temat" przyzwyczajając się zarazem do sformalizowanej procedury, w której raczej nie ma miejsca na własną inwencję twórczą.Wówczas dotarło do mnie, że obowiązujące reguły, procedury, konsekwencje i dyscyplina są niezmiernie ważne w całym treningu. Zacząłem studiować notatki i materiały, które otrzymaliśmy od prowadzących. Wziąłem się za wypełnianie "Raportów kontroli złości", co stanowiło dla mnie okazję do spojrzenia w głąb siebie i doprowadziło do wymiernych efektów w postaci jeszcze lepszej, emocjonalnej samokontroli. Mając styczność z osobami agresywnymi pamiętam o tym, by nie mówić im o swoich uczuciach, gdyż to z reguły i tak ich "nie wzruszy" i nie wywoła diametralnej zmiany ich zachowania w pożądanym, nieagresywnym kierunku. Co więcej może być przez nich odebrane jako uległość i przejaw słabości, więc w ART-owskim komunikacie odważnym FUKOZ (Fakty-Uczucia-Konsekwencje-Oczekiwania-Zaplecze) ten element można ominąć.


Księgarnia HELION poleca:

Osoba, z ktorą przeprowadziłem indywidualny trening ART bardzo pochlebnie wypowiadala się o swoich doświadczeniach z tą metodą. Mój trenujący, 38 - letni mężczyzna w przeszłości wchodzący w konflikty z prawem, stwierdził, że miał niepowtarzalną okazję, by dłużej zastanowić się nad tym "jak wypracować sukces w relacjach z innymi". ART dla niego to narzędzie pozwalające żyć w zgodzie z sobą i z innymi, dające wybór i poszerzające możliwości budowania dobrych kontaktów interpersonalnych.

Dla mnie z kolei ART to konkretna, uporządkowana metoda o jasnych, przejrzystych i zrozumiałych procedurach, które wymagają jednak treningu, doświadczenia i wprawy w ich stosowaniu. Jako początkujący trener ART mam świadomość tego, że sporo jeszcze pracy przede mną, by "wyciągnąć" z ART-u to, co najlepsze i najbardziej skuteczne. Uważam jednak, że warto podjąć trud doskonalenia się w pracy tą metodą. Czy poleciłbym ART innym? Tak, z czystym sumieniem, jako coś co rozwija, poszerza horyzonty, kształtuje wewnętrzną dyscyplinę, porządkuje myślenie i wyposaża w konkretne narzędzia. ART polecam szczególnie tym, których codzienna praca polega na bezpośrednim kontakcie z osobami i/lub grupami. ART daje większą pewność siebie, uwrażliwia i pozwala spojrzeć na różne sytuacje życiowe z innej perspektywy.

Szymon Olejnik
Gimnazjum im.Polskich Noblistów
w Nowych Skalmierzycach


Zaświadczenie online



numer online: 75 gości

reklama

Księgarnia HELION poleca: