Publikacje edukacyjne
strona główna  archiwum  dziedziny  nowości  zasady  szukaj  pomoc  poczta  redakcja 
               

 

Publikacja nr
12040
rok szkolny
2015/2016

 
Archiwum publikacji
w serwisie Publikacje edukacyjne

Świat widziany oczami dziecka/osoby niepełnosprawnej

Kwestie jakości życia i jego poczucia wydają się szczególnie ważne, gdy odnosimy je do osób niepełnosprawnych. Stan somatyczny, poziom sprawności, samodzielności wywierają wpływ na jakość życia i sposób funkcjonowania osoby niepełnosprawnej.

Osoby niepełnosprawne mogą mieć szczególne zapotrzebowania, gdy idzie o oddziaływania zewnętrzne: medyczne, rehabilitacyjne, edukacyjne, społeczne, ergonomiczne. Ich zaspokojenie nie musi być jednak wystarczającym czynnikiem warunkującym wysokie poczucie jakości życia. Osoby niepełnosprawne nie muszą oceniać niżej jakości swego życia aniżeli osoby sprawne. Człowiek funkcjonuje, bowiem według subiektywnej ocenie otaczającej rzeczywistości. Sfera jego percepcji, oceny poznawczej i emocjonalnej istotnie warunkuje jego poczucie jakości życia. Poziom świadomości, samoświadomości także będzie wpływał na percepcję, wartościowanie i satysfakcję ze swego życia. Ocena jakości życia różni się w zależności od miejsca zamieszkania osób niepełnosprawnych, np. osoby z upośledzeniem umysłowym, mieszkające w DPS mają istotnie niższy poziom poczucia jakości życia niż inne osoby niepełnosprawne, które przebywają w rodzinach. Rodzina, bowiem najczęściej akceptuje niepełnosprawność członka rodziny, wspiera i pomaga, umożliwiając uczestniczenie w nauce, zajęciach rehabilitacyjnych, kontaktach z rówieśnikami.


REKLAMA

Osoby niepełnosprawne, zwłaszcza z upośledzeniem umysłowym, często stanowią najbardziej uciśnioną i pokrzywdzoną część ludzkości. Osoba z upośledzeniem domaga się więzi osobowej, chce, by uznano ją za osobę ludzką, dopomina się o swoje miejsce. Gdy jej potrzeby nie zostaną zrozumiane, gdy nikt nie odpowiada osobistym zaangażowaniem, prawdziwą przyjaźnią, wówczas w człowieku upośledzonym rodzi się frustracja i gniew, także skłonności depresyjne i samobójcze czy też tendencje do odgrywania roli klowna (taka osoba chce rozśmieszać ludzi, bo wie, że nie stać jej na normalną z nimi więź).

Bardzo często, aby chronić osobę upośledzoną, nie mówimy jej całej prawdy o problemach i otaczającym świecie, jednak osoba ta musi dotykać rzeczywistości. Jeśli będziemy ją okłamywać, nigdy nie nabierze zaufania do drugiego człowieka - podobnie jak dziecko. Serca osób upośledzonych są równie wrażliwe, co nasze. Jedyna różnica polega na tym, że my mamy sposoby, by tę wrażliwość serca przekraczać. Mamy zdolności intelektualne, pracę, rozrywki, dzięki którym możemy przezwyciężać cierpienia. Osoby upośledzone często przeżywają różnego rodzaju cierpienia, od którego chcą uciec w urojony świat marzeń, który może zamknąć je w chorobie umysłowej. Choroba umysłowa jest chorobą pozwalającą człowiekowi żyć i przeżyć. Jednocześnie jednak urojony świat jest czymś strasznym, ponieważ człowiek jest w nim sam.

Dramatem wielu dzieci z upośledzeniem jest ciągłe poczucie, że rozczarowują swoich rodziców. Nigdy nie czują, żeby dawały im radość. Dla syna czy córki czymś bardzo trudnym jest poczucie bycia przyczyną łez, niepokojów i lęków swoich rodziców. Osoby te nie są pewne, czy przedstawiają jakąkolwiek wartość a raczej czują, że nie mają wartości. Mają poczucie, że przeszkadzają rodzinie, często nie widzą siebie samych jako przyczynę radości. Świadczą o tym postawy, które przyjmuje wobec nich otoczenie, różne formy odrzucenia, a czasem zaborcza miłość rodziców, którzy rozpuszczają swoje dziecko, ponieważ nie mają do niego zaufania. Osoba upośledzona nosi więc w sobie straszne cierpienie wynikłe z negatywnego obrazu samego siebie, jako człowieka, który do niczego się nie nadaje i nigdy nie będzie w stanie zrobić czegokolwiek wartościowego. Wiele z takich osób nosi w sobie poczucie winy.

Osoby, które zostają odrzucone, zwłaszcza dzieci, nigdy nie potępiają osób, które je odrzucają, tylko winią siebie. Gdy wyrabiają sobie negatywny obraz samego siebie, rodzi to w nich straszne uczucie lęku. Lęk może powodować zachowania impulsywne, gesty autoagresywne a nawet wejście w świat szaleństwa. Osoby z upośledzeniem umysłowym, szczególnie głębokim, może czasami nie są świadome swojego kalectwa, ale zdają sobie sprawę z tego czy są kochane czy nie.

Niektóre osoby są tak uwięzione w negatywnym obrazie samego siebie, w poczuciu, że nigdy nic dobrego nie są w stanie zrobić, że jest to prawdziwa walka nadziei przeciw rozpaczy. Żeby udowodnić temu człowiekowi, że jest kochany i posiada prawdziwą wartość, musimy nauczyć go nowych zachowań, przede wszystkim w oparciu o relację, pokazującą szacunek, wartość i sens życia.


REKLAMA

Dramat ludzi kalekich polega na tym, że uważają one, że nie mają one statusu społecznego. Człowiek, który nie założył rodziny nie posiada statusu społecznego - osoby upośledzone tak ten problem widzą. Czują, że jeśli nie zakładają rodziny, to są nienormalne. I jeśli mówią, że chcą się ożenić, tzn., że pragną, by nie traktowano ich jako upośledzonych, lecz jako osoby zdrowe. Dopóki podpowiada im się ciągle jak powinni postępować, a nie pomaga się im w odnalezieniu prawdziwego miejsca w rodzinie, kościele i społeczeństwie, dopóty będą oni przeżywać depresje, będą trwać w przekonaniu, że jeśli nie założą rodziny, znaczy to, że są źli, kalecy, odrażający.

Jeżeli chodzi o niepełnosprawność umysłową jak i fizyczną, można stwierdzić, że w kształtowaniu postawy akceptacji niepełnosprawności istotną role odgrywają wczesne kontakty dzieci o różnym stopniu sprawności. Miejscem sprzyjającym do tego rodzaju kontaktów są grupy integracyjne tworzone na różnych szczeblach edukacji. W grupach tych wzajemne poznawanie swoich możliwości i ograniczeń prowadzi do lepszego rozumienia siebie nawzajem i akceptacji. Wpływa to korzystnie na rozwój osobowy wszystkich uczestników takiej interakcji i poprawia jakość życia dzieci niepełnosprawnych. Rozwija to takie cechy jak m. in. Uczynność, cierpliwość, otwartość na potrzeby drugiego człowieka. Zajęcia w grupach integracyjnych uczą samodzielności i jednocześnie współpracy, wzmacniają wiarę w siebie i podnoszą samoocenę, zachęcają do przezwyciężania własnych ograniczeń i pobudzają do aktywnego udziału w życiu danej społeczności. Osoby niepełnosprawne w ten sposób nie tyle przygotowują się do życia wśród zdrowych, co już wśród nich funkcjonują od najmłodszych lat. W ten sposób poprawia się jakość życia osób niepełnosprawnych już w dzieciństwie. Staje się to normalnością akceptowaną przez wszystkich i pozwala dla obu stron dostrzec inne wymiary życia, odnaleźć nowe wartości, a nawet sens życia.

Jest też druga strona medalu. Zdarzają się zakłócenia w relacjach między uczniami, co powoduje, że osoba nie czerpie satysfakcji z przebywania wśród rówieśników, czuje się osamotniona. Może doświadczać poczucia mierności, niższości, "niedopasowania" do grupy. Dzieci niepełnosprawne często postrzegają stosunek uczuciowy do siebie pełnosprawnych rówieśników w większości, jako negatywny, czują się nielubiane. Mają również poczucie tego, że częściej rozmawiają z innymi rówieśnikami niepełnosprawnymi niż pełnosprawnymi. Lepiej czują się we własnym gronie, pozostają w lepszych relacjach ze sobą niż ze sprawnymi. Takiej sytuacji sprzyja m.in. fakt, że połowa dzieci niepełnosprawnych siedzi samotnie lub z innym dzieckiem niepełnosprawnym w ławce szkolnej, połowa z nich ma sporadyczne kontakty pozaszkolne z pełnosprawnymi rówieśnikami.

Bardzo dużo uczniów niepełnosprawnych przejawia niechętny stosunek do szkoły, niechętnie chodzi do szkoły, nie lubi swojej klasy. Negatywne przeżycia doświadczane przez nich w szkole dotyczą głównie otrzymania złego stopnia, kontaktów z rówieśnikami, długiego siedzenia w ławce szkolnej, zbyt długiego czasu nauki, zachowania się rówieśników wobec nich. Większość dzieci niepełnosprawnych czuje się zagrożona z powodu popychania, straszenia ich przez sprawnych rówieśników, doświadcza złego samopoczucia z powodu uwag nauczycieli.

Podsumowując, człowiek niepełnosprawny jest taki jak pełnosprawny. Potrzebuje być kochanym, szanowanym, mieć bliskich przyjaciół, miejsca, które można nazwać "u siebie", czułości, potrzebuje rodziny, czy wspólnoty ludzi, do których ma całkowite zaufanie, potrzebuje odczuwać, że ludzie ci go kochają i chcą jego rozwoju. Dramat polega na tym, że osoby z niepełnosprawnością potrzebują częstszych i głębszych kontaktów uczuciowych. Tymczasem mają ich mniej lub nie mają ich wcale. Czasem znajdują się w środowisku, które nie darzy ich miłością, współczuciem i zrozumieniem.

Bibliografia:

  • Jakość życia dzieci i młodzieży niepełnosprawnej w Polsce i w krajach Unii Europejskiej, Wrocław 2004.
  • Osoba niepełnosprawna i jej miejsce w społeczeństwie, Lublin 1988.

    Edyta Dyjak


  • Zaświadczenie online



    numer online: 118 gości

    reklama